marzec
Nastały takie czasy, że prezentowanie własnych opinii z jednej strony jest w cenie, bo świadczy o tym, że posiada się jakieś własne poglądy na pewne sprawy (i oby niezależne), ale z drugiej nie jest łatwo znaleźć sposób i miejsce na sprzedanie tego, zwłaszcza jeśli przemyślenia będące "matką" wyrażanych opinii są ukierunkowane na wąską ścieżkę wiedzy, jak np.: technika satelitarna. Brzmi skomplikowanie? No właśnie - to cały ja ;) Witam na blogu.
Popularnością cieszą się blogi poświęcone polityce, na drugim miejscu są zapewne "bL00gI" młodzieżowe, gdzieś tam dalej blogi o tematyce komputerowej - programiści chętnie je zakładają chwaląc się swoimi dokonaniami.
Czy znajdzie się miejsce na blog... satelitarny? No nie ukrywam, że mam taką nadzieję i liczę, że ktoś tu czasami zajrzy. Uruchomienie czegoś podobnego w jakimkolwiek innym miejscu w sieci byłoby nieco pozbawione sensu - wśród osób szukających uszczypliwych tekstów politycznych, czy bratnich duszy blog techniczny nie miałby zbyt dużych szans na przeżycie - jako część serwisu SAT Kurier będzie mu chyba najlepiej :)
W ramach Orbitalnego Bloga Mr. Orbity pojawią się felietony, które z jednej strony nie nadają się ani do serwisu internetowego SAT Kuriera jako news, ani do wydania drukowanego, ale jednak gdzieś muszą zaistnieć ;)
Całość będę traktować z przymrużeniem oka i niekiedy ironią, więc zanudzać (bardzo) was nie będę.
Witam i zapraszam do zaglądania zarówno do mnie, jak i na pozostałe blogi.

2007-03-28 12:11:07
hmm jak bedzie ciekawie to i zagladać się bedzie..... obeznanie sie z techiką
nikomu nie zaszkodzi a napewno pomoze