200702
maj

Po przeczytaniu tytułu zapewne część z was jest w szoku, ale spokojnie - to nie moja opinia ;) Dziś stanę w obronie przeciętnego, już niekoniecznie takiego biednego Kowalskiego, którego polskie platformy cyfrowe nadal nie doceniają. Nie będzie jednak o ofercie czy jakości kanałów (choć i tu także byłoby o czym pisać...), ale o sprzęcie.

Terminal cyfrowy - prawie jak odbiornik

W Polsce mamy niezwykłe szczęście obserwować poczynania trzech graczy: Cyfry+, Cyfrowego Polsatu oraz platformy n (kolejność od najstarszej do najmłodszej - bez faworyzowania i kryptoreklamy ;) ). Każda z platform wprowadziła na rynek swój sprzęt - niezwykle go zachwalając przy okazji.

W sumie wszystko byłoby w porządku, jednak jest pewien szkopuł, który od lat straszy abonentów, nie pozwalając w pełni eksplorować orbity i cieszyć się mnogością kanałów TV satelitarnej. Nie, nie mam tu na myśli przeciętnej jakości kanałów, czy też oferty, z którą bywa różnie, a możliwości oferowanego sprzętu.

Mimo wykosztowania się na aktywację, płacenia abonamentu i niekiedy także dzierżawy za terminal, gdy nadchodzi moment, kiedy to przeciętny Kowalski chce rozbudować swój zestaw satelitarny, nagle dowiaduje się, że ten oto rewelacyjny sprzęt, na który co miesiąc wykłada nie małe pieniądze nie będzie w stanie obsłużyć przełączania konwerterów za pomocą DiSEqC (nie wszystkie Mediasaty Cyfry+), nie pozwoli na dopisanie i dowolną zmianę kolejności kanałów na liście (Cyfra + i n), nie obsłuży obrotnicy (cała trójka), sprawi problemy przy doborze przełącznika DiSEqC lub multiswitcha (Cyfrowy Polsat) oraz przy dodawaniu kanałów (Sagemy Cyfrowego Polsatu).

DiSEqC1.0 - to trudniej wprowadzić niż HDTV

Coś, co było standardem już 10 lat temu w odbiornikach analogowych jest dla naszych platform cyfrowych gdzieś na równi z HDTV - nieosiągalna nowinka, którą dopiero się wprowadza. Wszystkie Mediasaty Cyfry+ zapewne nigdy nie doczekają się oficjalnego oprogramowania umożliwiającego wysterowanie tego typu przełączników (choć są w sieci dostępne alternatywne rozwiązania, których jednak z oczywistych względów nie można polecić).

Cyfrowy Polsat wprowadził to, ale w taki sposób, że dobranie działającego przełącznika DiSEqC wymaga niekiedy stalowych nerwów i anielskiej cierpliwości, natomiast platforma n, gdyby nie naciski ze strony klientów i branży tv-sat, być może poszłaby ścieżką Cyfry+, ale na szczęście dodaną tą funkcjonalność (tyle, że ograniczono ją wyłącznie do jednego zastosowania - układu zezującego na Astrę). Czyżby nbox był ograniczony do listy 1000 kanałów, której znów dawno nieaktualizowano.

Nie wspomnę tu nawet o kolejnych wersjach DiSEqC - 1.1, 1.2, czy 2.0 - tego chyba żadna z platform w Polsce nie wprowadzi.

Ulubione argumenty platform cyfrowych

Jak to w życiu bywa, trzeba na kogoś zwalić winę za to, że samemu się nie chcę zabrać za rozbudowę możliwości oprogramowania własnych terminali cyfrowych. I tu pojawia się nasz szary, przeciętny Kowalski. Otóż dowiadujemy się, że na co jemu takie "luksusy" (sic!), a poza tym to nie będzie wiedział jak coś takiego w ogóle włączyć, zaraz pogubi się w opcjach, popadnie w depresję i jeszcze samobójstwo popełni z tego powodu, a strata abonenta jest nie do przyjęcia.

Po prostu, przecież lepiej uznać, że przeciętny Kowalski nie zna się na elektronice, ledwo co umie używać trzech przycisków na pilocie (zmiana kanałów góra/dół i standby). Nasze platformy cyfrowe wychodzą więc z altruistycznego założenia, że nie należy dołować abonenta, a nawet podnosić jego samoocenę, przez zablokowanie funkcjonalności pozostałych klawiszy, dzięki czemu przeciętny Kowalski z dumą będzie mógł spojrzeć w lustro i powiedzieć, że umie w 100% obsługiwać odbiornik satelitarny -:)

Nieco przerysowałem ;) Ale uchwyciłem istotę rzeczy ;)

SOA #1, SOA #2 i SOA #3

Przy okazji należy zauważyć niemal zerowe wsparcie, jeśli chodzi o późniejsze poprawki oprogramowania terminali, gdy pojawi się jakiś błąd. Szczególnym przykładem na to jest Cyfrowy Polsat. Problem z EPG w odbiornikach Samsung DSB 305G jest powszechnie znany i... nikt nic z nim nie robi. Dzwoniąc na infolinię, lub próbując się z kimkolwiek kontaktować w tej sprawie - zawsze otrzymujemy jeden z trzech wariantów:

SOA #1: U mnie działa.
SOA #2: To nie nasza wina - to Samsung (a Samsung odpowiada to samo, tylko ze wskazaniem na Cyfrowy Polsat)
SOA #3: Się naprawi - pracujemy nad poprawką.

Na pocieszenie, żeby się na mnie w Cyfrowym Polsacie całkiem nie pogniewali, to w sumie muszę przyznać, że pod względem możliwości dostosowania sobie odbiornika do własnych potrzeb to terminale Cyfrowego Polsatu potrafią najwięcej. Jest DiSEqC, w Echostarach są gotowe listy transponderów dla innych pozycji satelitarnych. Można nawet postawić pozycjoner lubi obrotnicę i też da się z tego korzystać, co zresztą z powodzeniem stosuje jeden z moich znajomych - sam konfigurowałem mu zestaw i wyszukiwałem kanały na DSB707. Do tego można sobie zarządzać listą kanałów - dodawać co się chce, usuwać co jest zbędne, przestawiać do woli. Przy czym mam tu na myśli względy czysto użytkowe, bo pod względem hardware to oczywiście nbox HDTV jest górą. Jednak i tak to jeszcze przepaść pomiędzy terminalami, a niezależnymi, prawdziwymi odbiornikami klasy CI/PVR/HD.

Jak ktoś nie siedzi w informatyce i nie wie co to SOA - to Standardowa Odpowiedź Administratora, gdy nie chce mu się zabrać za robotę ;)

TKM ;)

Czas na nasze (moje, ale wtedy nie pasowałby tytuł akapitu ;) ) kontrargumenty.
Otóż przeciętny Kowalski szuka jednak samemu większych możliwości. Coraz częściej abonenci rezygnują z mocno ograniczonych software'owo terminali na rzecz nowoczesnych odbiorników (także HDTV, lub PVR) wyposażonych w czytnik kart lub złącza Common Interface, ale przede wszystkim z dopracowanym oprogramowaniem dającym pełne możliwości korzystania z oferty TV Satelitarnej, bez ograniczeń. Jak widać nie każdemu odpowiada, że ktoś za niego będzie układać kanały według swojego "widzimisię", czy decydować o tym, do czego abonent ma mieć dostęp.

Owszem - są też osoby które nie mają bladego pojęcia o obsłudze sprzętu cyfrowego, co zresztą było ulubionym argumentem platformy n na starcie, gdy padały pytania czemu odbiornik "nowej generacji" nie ma możliwości wyszukiwania kanałów, nie obsługuje układów obrotowych i nie pozwala na usuwanie i zmianę kolejności serwisów z listy głównej, ale to mamy w takim razie równać w dół?

Zresztą dla chcącego nic trudnego - tu dobry pomysł (choć gorsze wykonanie) miał Cyfrowy Polsat - jest gotowa lista dla abonentów, ale jak ktoś chce - może przenosić, wyszukiwać, usuwać. Wszystko jest skonfigurowane dla laika, ale można grzebać i dostosować nieco terminal do własnych potrzeb. Tym tropem powinna podążyć cała wielka trójka, bo da się zrobić tak, aby wilk był syty i owca cała. Wystarczą tylko chęci, a zachętą powinny być comiesięczne wpływy z abonamentu. Klienci mają prawo wymagać, a platformy mają obowiązek spełnić ich oczekiwania. Jeśli to nie nastąpi to stopniowo magazyny będą się zapełniać zwracanymi terminalami, które pozostanie tylko złomować po amortyzacji, bo nawet pod względem technicznym są to przestarzałe konstrukcje. I tak wygrają moduły CI, a n telewizja lepiej niech pójdzie tym śladem zawczasu, bo jej tak dokonale zabezpieczony VOD można oglądać na wybranych 'zawodowych' odbiornikach HD/MPEG-4.

Autor: Mr. Orbita


Komentarze do wpisu “Mr. Orbita: Przeciętny Kowalski nie umie obsługiwać elektroniki?”

strona:  1 2 3
  1. michał napisał(a):

    Zgadzam się z jednym z przedmówców. W Polsce roi się od "specjalistów z dziada
    pradziada" tzw złotych rączek, którzy "naprawią, skonfigurują" wszystko co
    tylko możliwe. Widz kupuje TV satelitarną po to by ją oglądać a nie z miną
    "znawcy" ustawiać parametry sprzętu. Potem efekty rzeczywiście możemy
    podziwiać w programie USTERKA itp. Też zleciłbym z czystej wygody zadanie
    specjaliście.

  2. Mr. Orbita napisał(a):

    Zajrzyj na forum do nas - problemy są chyba odkąd Samsungi wprowadzono na rynek
    i nikt się tym nie przejmuje.

  3. BeteNoire napisał(a):

    Przepraszam, o co chodzi z tym EPG w Samsungu od CP? Bo sprzedajemy i
    instalujemy te dekoderki od czasu gdy weszły na rynek i jeszcze nie było
    zgłoszeń żadnego problemu.

  4. Jacek napisał(a):

    Do autora. Z jednej strony zgadzam sie z Panem a z drugiej jednak bede bronil
    naszych operatorow.W branzy satelitarnej siedze juz od prawie 20 lat i zawsze
    staram sie byc na biezaco ze wszystkimi nowinkami z calego swiata, (dosc duzo
    podrozuje) tak wiec mialem do czynienia z czteroma wielkimi operatorami: SKY,
    Premiere, Direct TV,Digital +.Z kazdym z tych operatorow mialem okazje zapoznac
    sie osobiscie w krajach pochodzenia i powiem ze nikt nawet przez chwile nie
    mysli o tym aby abonent mial chocby najmniejszy wplyw na liste kanalow nie
    mowiac juz o takich funkcjach jak diseq.Tam naprawde nikogo nie interesuje
    opinia klientow.Z reszta obawiam sie tez abonenci tego nie oczekuja albo nie
    maja nawet takiej swiadomosci, moze po prostu wystarczy przecietnemu Smith'owi
    zapamietac ze BBC1 jest na kanale 101 Sky news na 501 a Sky movies na 301-310.
    Dlatego prosze tak mocno nie krytykowac naszych operatorow bo naprawde z
    mozliwosciami (za wyjatkiem Cyfry) dekoderow jestemy o lata swietlne do
    przodu.Oczywiscie pisze tylko o mozliwosciach technicznych, oferta programowa to
    juz zupelnie historia.

  5. Artur napisał(a):

    @Mr. Orbita, w nboxie nie ma niczego nadzwyczajnego. Przypomnę, że nowy tuner HD
    dla Cyfry+ jest zbudowany na identycznym procesorze. Przewaga nboxa to HDD oraz
    druga głowica. Niestety przydatność dysku w nboxie została dramatycznie
    ograniczona (80GB przy nagrywaniu HD to jest tyle co kot napłakał, bo resztę
    sobie zarezerwowali na VOD nawet jak ktoś nie jest na tyle głupi, żeby płacić
    30zł za filmy klasy C, bez HD, bez napisów, w 4:3, przesyłane z opóźnieniem, z
    szarpiącym dźwiękiem, a nawet w jakości gorszej niż na publicznym TVN), a drugi
    tuner też jest zmarnowany, bo nbox nie potrafi nagrywać dwóch programów
    jednocześnie (nawet z tego samego transpondera).

    Więc, to jest tak jakbyśmy do malucha włożyli komputer pokładowy z BMW. Nic to
    nie daje.

    Ktoś z ITI powinien się mocno puknąć w czoło, bo jak do tej pory robią
    absolutnie wszystko co tylko możliwe aby zrażać do siebie klientów.

    Wszelkie ich poczynania są w rażącej sprzecznści z poprzednimi deklaracjami. Nie
    zdziwiłbym się, gdyby się okazałao, że platforma n będzie tylko
    kilkunastomiesięcznym epizodem na rynku polskim, bo polski klient nie lubi jak
    nie jest szanowany i nie dostaje towaru/usługi który mu obiecano i za który
    zapłacił.

  6. vkid napisał(a):

    Niestety nbox nawet z przełączaniem kanałów nie bardzo sobie radzi. Przy szybkim
    przełaczaniu za pomocą przycisku + potrafi się przywiesić nawet na 5 minut.

    Przyznam się, że aż mi głupio przed moją rodzinką, że ich na to namówiłem.

  7. Leszek napisał(a):

    Powiem krótko: nbox jest zaprojektowany pod użytkownika debila (zapewne przez
    debila).

    W pierwszej kolejności jak go kupiłem, to myślałem, że mój egzemplarz jest
    uszkodzony albo, że potrzebna jest jakaś aktywacja aby zaczął działać
    normalnie.

    Potem okazało się, że ten model tak ma. W dużym skrócie, na nim można tylko
    przełączać kanały. Cała reszta została zablokowana albo nawet jeszcze nie
    napisana.

    Trzeba nie mieć w ogóle honoru, aby taką kalekę reklamować jako NOWĄ GENERACJĘ!

  8. Mr. Orbita napisał(a):

    Tzn. należy tu rozróżnić dwie kwestie - pod względem hardware nBox jest jednym z
    bardziej zaawansowanych technologicznie urządzeń i na chwilę obecną ich recorder
    to jedyny na polskim rynku odbiornik posiadający jednocześnie funkcjonalności
    PVR i HDTV. Niestety nadmiar ograniczeń narzuconych na software znacznie zaniża
    jego potencjał...

  9. Jan Kowalski napisał(a):

    Przecież nikt tu nie mówi aby zwykły użytkownik miał pisać programy i uruchmiać
    je na nboxie.

    Zmiania kolejności programów na liście, zmiana rozdzielczości przy pomocy pilota
    z poziomu menu czy zaprogramowanie nagrań cyklicznych (np. serial ) ma
    przerastać możliwości przeciętnego Kowalskiego? Jakoś nie zauważyłem, aby takie
    podejście prezentowali producenci telewizorów czy telefonów komórkowych.

    To raczej skrajna nieudolność i niedowład umysłowy decydentów n-ki, powoduje iż
    ich tunery to jest parodia nowej generacji i udręka abonentów.

  10. Mr. Orbita napisał(a):

    Oczywiście sprawy typu ustawienie anten lepiej zlecić specjalistom - to
    logiczne, ale bez przesady - obsługę urządzenia trzeba umieć i podstawowe
    operacje móc na nim wykonać. Do rzeczy typu przenoszenie kanałów, sortowanie
    etc. nie trzeba żadnej wiedzy specjalistycznej, a jedynie uważnego przeczytania
    instrukcji obsługi. Kupując cokolwiek w dzisiejszych czasach, czy TV, czy
    telefon komórkowy jest tak samo.

    Niestety producenci odbiorników cyfrowych upodobali sobie upraszczanie pewnych
    rzeczy na siłę i niepotrzebnie - jak pisałem - można to wykonać od strony
    software tak, aby i jedni i drudzy byli zadowoleni, czyli skonfigurować
    odbiornik, aby na starcie był gotowy do pracy (chociaż tak naprawdę to nigdy
    gotowy w 100% nie będzie - zawsze trzeba umieć sobie dostosować czy to listę,
    czy ustawienia wyświetlania do posiadanego TV etc.), ale jednocześnie udostępnić
    menu instalatorskie dla osób znających się na rzeczy i chcących jeszcze lepiej
    wykorzystać możliwości zakupionego sprzętu.

Dodaj komentarz