czerwiec
Pomimo mojej wyjątkowo kiepskiej znajomości futbolu w sensie wszystkich zasad, jakie obowiązują w gonitwie za piłką (no może poza sprzedawaniem meczu), pozwolę sobie na wręczenie czy też pokazanie żółtej kartki stacji TVN.
Jeśli rozpatrywać pozycję na rynku w kategorii ekstraklasy to niewątpliwie TVN plasowałby się na szczycie tabeli. Jednak jak pokazuje życie, nawet największym, należą się słowa krytyki – czy też trzymając się nomenklatury futbolowej – upomnienie za przewinienie. Okazja do sędziowskiej reprymendy doskonała, bo nic innego, jak właśnie mecz. Mam tu na myśli niedzielny mecz piłkarski reprezentacji TVN vs SEJM IV RP.
Pomysł doskonały, zabawa przednia, a i cel szczytny – zbiórka funduszy na zakup karetek przeznaczonych do transportu dzieci. Prowadzącymi mecz poza doskonałą lożą komentatorską był duet Magdy Mołek wraz z czołowym frontmanem TVN Andrzejem Sołtysikiem. Za frontmanem jakoś nigdy nie przepadałem – i jemu akurat niewiele mam przy okazji bitwy futbolowej do zarzucenia w przeciwieństwie do sympatycznej Pani Magdy, która przy okazji rozmowy z inną gwiazdą TVN – Hubertem Urbańskim wdała się w dyskusję mającą na celu wypunktowanie zalet gospodarzy, czyli TVN team oraz wad Gości, czyli znakomitych naszych parlamentarzystów.
Zwróciło moją uwagę położenie nacisku rozmowie nie tyle na fizis oraz kondycję Gości, co na ich wartości intelektualne – w kontekście zdecydowanej przewagi ekipy TVN nad ekipą parlamentu. Z pewnością w wielu wypadkach jest to prawdą, jednak śmiem twierdzić, że zapraszając szanownych Gości z Wiejskiej na przyjęcie nie wypomina się im brzydoty, braku smaku, warcholstwa, a tym bardziej ewidentnego upośledzenia umysłowego. Skoro się kogoś zaprasza dla szczytnego celu i dobrej zabawy to wypadałoby przynajmniej robić dobrą minę do złej gry.
Zabawa w futbol wyszła znakomicie, a jak powiada przysłowie oraz Pani Magda z Panem Hubertem głupi ma zawsze szczęście – bo ten głupi albo Ci głupi zgotowali tym mądrym porażkę w wymiarze 3 : 0. Na zakończenie meczu kapitanowie zespołów wstępnie uzgodnili termin spotkania rewanżowego – sądzę jednak, że w tej sytuacji parlamentarzyści powinni nalegać na organizację spotkania pod auspicjami dajmy na to TV Puls. Intencją drobnego wywodu nie jest prowokacja do dyskusji o obiektywności mediów bo takich nie ma, nie było i śmiem twierdzić, że szybko się nie pojawią.
Dobrego smaku w dobrym towarzystwie nawet w obecności jednego z wicepremierów i byłego prezesa będącego wiceprzewodniczącym rady programowej TVP nie powinno braknąć. Aby wszystko było jasne zaznaczę, że nie nominuję do Łapu Capu miesiąca - nie wyszydzam tylko wybrzydzam.
2007-07-06 19:37:23
otoz były WOLNE MEDIA w GB: Sekcja Polska BBC; i obawiam sie, ze beda musieli
niedlugo wznowic nadawanie > jak tak dalej bedzie w IV RP
2007-06-29 10:37:37
konstruktywna krytyka - fajnie. ale zachowaj przy tym większa staranność.
mecz nie był niedzielny a sobotni....
2007-06-27 21:29:19
Niestety TVN gra jawnie z Kremlem, przeciw Polsce od dość dawna. Szczególnie
widoczne jest to od czasu niedoszłego przewrotu z września 2006 roku
2007-06-25 10:42:52
Byłem na meczu i muszę przyznać, że spiker na trybunach robił co mógł by pokazać
TVN w jak najlepszym świetle i upokorzyć parlamentarzystów nie wątpię tym samym,
że to samo miało miejsce w studio. Doping publiczności dla sejmu wziął się
właśnie głównie stąd. Postawa samego sejmu i jej wygrana jest o tyle do pochwały
gdyż nie wzięli oni na mecz pracowników BOR, czy straży marszałkowskiej jak to
miało miejsce w TVN gdzie pół drużyny na boisku stanowili operatorzy kamer itp.
Sejm robił show wystawiając co jakiś czas R.Kalisza czy też grając praktycznie
całym składem gdzie np. taki Morozowski się na placu nie pokazał albo nie w
takim stopniu by to publiczność w ogóle odnotowała.
wyróżnienia zawodników RP:
za poświęcenie i kondycje: Kurski, Olejniczak, Parda
za wykładanie piłki Koseckiemu: Szchetyna i inni
za bycie rasowymi piłkarzami: Kosecki, bramkarz z PO (nazwiska nie pamiętam)
za ustawienie gry: Wójcik
TVN należy pochwalić jedynie za wolę walki w polu (praktycznie cały zespół) oraz
że w drugiej połowie próbowali odzyskać sympatię kibiców wystawiając prezesa
oraz jakiegoś młodzika. Słownie jeden z nich pokazał umiejętności piłkarskie i
to nie do pogardzenia choć nazwiska nie pamiętam również.
Odnośnie zachowania publiczności to przywraca to wiarę w innych jak ludzie
potrafili pochwalić dobry żart śmiechem na temat powiedzmy Leperinio a
szkalowanie i żenujące żarty pominęli milczeniem co potwierdza że większość tak
naprawdę potrafi zachować dystans i nie uwiera ich ani berecik ani kapelusik