200707
sierpień

Od dłuższego okresu chodzi mi po głowie pytanie, które umieściłem w tytule, a przyczyną jego powstania są dziwne działania Viacom International Inc., właściciela kanałów MTV. Czyli już wiadomo komu dziś się dostanie od Mr. Orbity, a za co?

Wstęp

Jak zapewne większość z was, także i ja w wolnej chwili lubię sobie posłuchać dobrej muzyki. O ile z dostępem do nagrań audio problemów (raczej) nie ma - w sklepach płytowych w większych miastach zwykle można namierzyć co się chce, zawsze pozostaje ewentualnie zakup w sklepie internetowym.

Co jednak zrobić, gdy zechce się obejrzeć teledysk? Czasami można trafić na jakieś DVD, ale im artysta mniej znany, tym trudniej coś takiego dostać. I tu dochodzimy do sedna sprawy.

To po co te teledyski są kręcone?

Na mój rozum powstają w tym celu, aby promować artystę i jego wydawnictwo. Jeśli mam rację, to powinny być szeroko rozpowszechniane, aby każdy chętny mógł zobaczyć coś, zanim zdecyduje się zakupić krążek.

Może się mylę - może to takie wypełniacze przestrzeni między blokami reklamowymi dzwonków komórkowych? Jak tak to najmocniej przepraszam...

MTV - Music Television czy Mainstream Television?

W tym momencie pojawia się rola kanałów muzycznych. Największym z nich i posiadającym zapewne najzasobniejsze zbiory teledysków jest MTV - własność Viacom International Inc. Niestety tak się dziwnie składa, że mimo posiadania dużych archiwów teledysków jakoś na antenie tego nie widać. Zwykle w ciągu dnia pojawia się kilkadziesiąt klipów, powtarzanych niezwykle często, wyłącznie z wąskiej grupy tego, co najlepiej w danym momencie się sprzedaje. O starszych utworach można zapomnieć - uświadczyć tego nie sposób.

Konia z rzędem temu, kto mi powie, kiedy (tzn. ile lat temu) na antenie któregokolwiek z kanałów muzycznych widział przykładowo teledysk niejakiej Kim Lukas (pamięta to ktoś w ogóle?), czy grup Masterboy, Aqua, Dune... możnaby wymieniać w nieskończoność. Podobnie jest z innymi gatunkami muzycznymi. Zrozumie mnie w tym momencie tylko ktoś, kto podobnie jak ja nie słucha muzyki mainstream i szuka czegoś, co jest trudno dostępne.

Niestety MTV z przyzwoitego kanału muzycznego, jakim było jeszcze na początku lat. 90 stało się połączeniem reklam dzwonków dla telefonów komórkowych z programami, serialami i niewielką domieszką kilkudziesięciu powtarzanych stale do znudzenia teledysków wykonawców, którzy akurat nieźle się sprzedają.

W sumie przykre, ale to jeszcze bym przeżył - oburzyło mnie coś innego.

This video is no longer available due to a copyright claim by Viacom International Inc.

Z braku możliwości podglądania teledysków z różnych gatunków w miejscu, w którym znajdować się powinny, czyli na kanałach muzycznych pozostaje szukać alternatywy.

Po długim okresie braku czegoś w tym stylu, co mogłoby zapełnić lukę, pojawił się serwis youtube.com. Mimo bardzo niskiej jakości materiałów (zarówno pod względem obrazu, jak i dźwięku) okazała się to dość dobra platforma do przekazu teledysków do rzadkich utworów. Nie trudno jednak przypuszczać, że natychmiast w/w serwis stał się solą w oku Viacom International Inc., bo daje to, czego MTV nie chce/nie potrafi dać, czyli dowolność w doborze co chce się oglądać (cena, jaką płaci się za tą dowolność to niska jakość materiałów, która nadaje się tylko do celów promocyjnych i może zachęcić choćby do zakupu płyty, jeśli nie ma możliwości znaleźć DVD artysty).

Viacom szybko zabrał się za działanie i teledyski zaczęły znikać z serwisu - proces ten postępuje, jednak użytkownicy nie dają za wygraną stale dosyłając brakujące utwory. Pytanie brzmi jednak: z jakiej racji Viacom się tym zajmuje? Rozumiem jeśli z jakichś przyczyn obecność teledysków w sieci nie odpowiada samemu autorowi/artyście - wtedy należy skasować klip (choć w wypadku mniej znanych wykonawców ciekawe jak zamierzają się w takim układzie promować, jeśli na MTV nie ma dla nich miejsca). Viacom ma w tym swój interes, skutecznie blokując dostęp do muzyki, którą sam, choć posiada, nie wyemituje - pies ogrodnika.

W tym momencie warto pochwalić artystów, którzy sami umieszczają swoje teledyski - przykładowo polska (dobra) grupa T.Love z Muńkiem Staszczykiem na czele. Tak właśnie powinni postępować inni, bo przykładowo szansa obejrzenia teledysku do utworu "King" w TV jest bliska zera, a dzięki youtube.com każdy, kto tylko ma dostęp do sieci, może go zobaczyć, a warto, bo to jeden z kamieni milowych polskiej muzyki.

Brakuje kanałów muzycznych z prawdziwego zdarzenia

Niestety mimo wysiłków w Polsce nie ma raczej nadzieji na ambitny kanał muzyczny. Nawet 4fun.tv, który na początku zapowiadał się ciekawie, szybko "wyrównał" poziom nie odstając specjalnie od pozostałych obecnych na rynku tego typu stacji.

Nieco lepiej jest w Niemczech - znalazło się miejsce dla Deluxe Music. Szkoda, że nie przygotowano podobnego kanału, ale przykładowo ze starym dobrym eurodance z drugiej połowy lat. 90... Ehhh, marzenia...

Niestety są dwie opcje:
- ktoś ma pieniądze, ale koncepcji już nie bardzo,
- ktoś ma pomysł i wizję (jak ja ;) ), ale dla odmiany brakuje mu finansów.

W efekcie szans na przełamanie impasu nie widzę...

PS: Tym razem nie było nic o technice, ale czasami warto odsapnąć od PID-ów, SID-ów, kątów, rozdzielczości, procesorów itp. ;)

Autor: Mr. Orbita


Komentarze do wpisu “Mr. Orbita: To po co kręcą te teledyski?”

strona:  1 2 3
  1. KAMILA napisał(a):

    Chciałam tylko zapytać ludzie czemu nikt nie chce rozmawiać o śmierci? Jest tyle
    ciekawych niezdefiniowanych przypadków śmierci sławnych ludzi. Czemu nikt o tym
    nie mówi? chcesz wiedzieć więcej na temat śmierci wejdź na
    http://vsevidno.com/news/index.php

  2. Tomek napisał(a):

    I ja sie zgadzam i rowniez przeklinam takie dzialania. Wlasnie usuneli mi konto
    z youtuba a wraz z nim 40 teledyskow oczywiscie przez skargi od Viacom
    International Inc.

  3. mikele napisał(a):

    celne spostrzeżenia autora. na przykładzie mtv widać, że cynizm marketingowców
    sięgnąl zenitu - widz sam musi jeszcze płacić za oglądanie reklam , bo jak
    inaczej nazwać promo wykonawcy, który najlepiej się sprzedaje, tudzież
    programów, w których nachalny product placement aż bije po oczach.

    Zupełnie inna sprawa to walory artystyczne współczesnego teledysku na tle
    chociażby poprzedniej dekady. Teraz to wszystko wg określonego schematu:
    poszatkowane ujęcia, ciągły ruch, CGI no i koniecznie chociażby na drugim planie
    ipod lub iphone ;) Jeszcze kiedyś teledyski stanowiły krótkie formy filmowe,
    opowiadały jakieś historie (pamięta ktos np. Hazard R. Marxa ?) Dlatego nie
    dziwie się, że widząc komentarze na youtubie "someone take me back to the 90s,
    please"

    z FTA polecam angielskie Vault, Bliss, Scuzz.

  4. t12345 napisał(a):

    Od dawna zostawiam nagrywanie nocne stacji muzycznych. Pozwolilo mi to
    zgromadzic spora kolekcje teledyskow. Internetem tez sie posilkuje. Dobijam juz
    pewnie do 200GB.
    Polecic moge :
    1. M1 Ukrainski kanal z 4W za jakosc obrazu dorownujaca komercyjnym dvd, gorzej
    z audio
    2. M6 Music za b.dobre video i doskonale audio
    3. NRJ12/Hit za b.dobre video i b.dobre audio - niestety wybor klipow gorzej niz
    mikroskopijny
    4. Balkanika przede wszystkim za oferte muzyczna ze srodkowo poludnowej Europy
    we wzglednie dobrej jakosci.
    5. MCM za doba jakosc video i audio oraz MCM Pop za lekko gorszy material ale w
    daleko lepszym wyborze.
    6. Mozna zajrzec jeszcze na holenderski TMF mimo iz Viacomu.
    7. Duzy wybor podlej jakosci jest na VH1.
    8. Nie polecam nic z produkcji viacomu za beznadziejna jakosc i ubogi wybor.
    9. Nie mamy niestety wlasnej stacji z polska muzyka (jak na 40mln kraj to
    wstyd). Rosjanie maja np. RTVi, Ukraincy maja M1, Poludniowcy tez maja
    Balkanika- jeden kanal na kilka krajow, ale za to nie uswiadczy sie na nim
    niczego innego niz klipy z ich wlasnych krajow.

    Na koniec dodam tylko , ze to co w muzyce pop produkuja obecnie Ukraincy i
    Rosjanie przewyzsza wszystko , co produkuje obecnie Wspoln Europa , moze z
    wylaczeniem Wielkiej Brytani.

  5. Ciapek napisał(a):

    W zupełności się zgadzam z Mr Orbitą. Od kilku lat brakuje normalnej muzyki w
    takich telewizjach, nic tylko to co jest popularne w USA lub w Wielkiej
    Brytanii. No a w sumie dla MTV liczy sie kasa i wytwrnia ktra dobrze smaruje a
    nie wykonawca czy odbiorca.

  6. freed28 napisał(a):

    w zasadzie mając internet mam możliwość słuchania oglądania wszystkiego na co
    mam ochote a wspomnę że jestem dość wybredny słucham muzyki głęboko alternatywno
    experimentalnej a nawet czasami to już nie jest muzyka jak formy dzwiękowe od
    archiwalnych nagrań niedostępnych praktycznie nigdzie poza siecią do najnowszych
    albumów w jakości WAV FLAC itp Ludzie są leniwi i oglądają takie kanały jak MTV
    ale to jest indywidualny wybór przez co te stacje mogą manipulowac i kształtować
    gusta odbiorcy a dla mnie takie medium jak internet pozwala cieszyć sie każdego
    dnia

  7. Rafał Zając napisał(a):

    Dawid - masz racje jednak nie do końca. Mówisz jakby to była reguła i że inaczej
    nie ma lub być nie ma prawa. Błąd bo jest wiele stacji radiowych albo
    telewizyjnych które od tej "zasady" odstępują (jak choćby wspomniane Deluxe
    czy choćby polskie AntyRadio) a zatem rzecz tkwi w czym innym. Wydaje mi się że
    głównym czynnikiem jest po prostu pazerność ludzka i tyle. MTV na obecną chwile
    moim zdaniem jest stacja dla dzieci z uwagi na te naiwne bloki programowe
    łącznie z dity sanchezem i jackassem które sa rzekomo takie brutalne chociaż
    każdy wie że to tylko gra aktorska ale dzieci sie tym zachwycają. Wracając do
    innych stacji muzycznych to mam ustawionych na zezie (HB i astra19.2) ich około
    15 i jeżeli komuś zależy na muzyce a nie przeszkadza ruski język to RU TV i
    MusicBox Russia tez nadają w 100% muzykę (MB italia jakiś czas temu poleciał z
    hot birda zastanawia mnie gdzie), poza tym RTL 102,5 tez no stop klipy tyle że
    już bardziej komercja ale idzie posłuchać. Ja tam osobiście lubię jak to ktoś tu
    określił stękających murzynów tak więc stacja ZIK która dzieli transponder z
    XXL (oba FR) czy miejscami Europe2 (też francuskie ale zapychane jak MTV głupimi
    programami) jest dla mnie idealna chociaż tez sie często powtarza muzyka tyle że
    akurat francuski klimat jest całkiem całkiem jeżeli o taki rodzaj muzyki chodzi.
    MTV PULSE i IDOL niestety od jakichś 2 dni zakodowane :( . Pocieszające jest to
    że właściciele DeluxeMusic mają w niedalekiej przyszłości zrobić kilka
    oddzielnych kanałów a jeżeli chodzi o transponder z którego obecnie nadają to
    sygnał jakimś cudem od pewnego czasu jest mocniejszy. Pozdrawiam

  8. Dawid napisał(a):

    W pełni popieram pana Mr. Orbita. Rzeczywistość od strony
    finansowo-marketingowej która przekłada sie na obraz muzycznej telewizji jest
    jednak odmienna. Są pieniądze i koncepcji na telewizję jeszcze więcej.
    Problemem w tej całej sytuacji są wytwórnie fonograficzne które na wszystkich
    rynkach świata dyktują warunki. Dyktują stacjom radiowym, telewizyjnym, sklepom
    i Bóg sam jeden wie komu jeszcze. Najprościej tłumacząc powstał swego rodzaju
    układ pomiędzy szerokorozumianymi mediami a wytwórniami fonograficznymi - tzn.
    my wam przesyłamy płyty i materiały promocyjne (np. nagrody dla widzów) ale wy
    musicie tyle i tylke razy dany utwór zagrać lub zrobić go powerplayem lub album
    płytą tygodnia. Stacje bojąc sie stracić dobre źródło materiałów audio-video
    poddają się dyktandu ww. Wykonawca stał sie produktem niczym pudełko czekoladek.
    Inwestycja musi przecież się zwrócić. Na polskim rynku muzycznym niestety jest
    tylko kilka liczących się wytwórni i to do nich należy większość artystów.
    Reasumując wciska się ludziom chłam a hitami stają się dzisiaj piosenki które
    poprostu są często grane w stacjach radiowych i telewizyjnych bez wzgędu na to
    co jakie wartości niosą i poziom jaki prezentują. Życzę wszystkim własnego
    zdania i przede wszystkim UCHA!

  9. lolek napisał(a):

    wiem, że nie każdy ma na balkonie T-90, ale licząc na dobrą muzykę opłaca się
    zainwestować w obrotnicę ewentulanie poustawiać zezy na dodatkowe satki. Mnie
    szczególnie do gustu przypadła węgierska MusicMax oraz bałkańskie oraz
    ukraińskie wynalazki nadające z syriusza, thora czy eutelsata16 czy amosa.
    Bardzo ciekawa muzyka oraz nonstop teledyski :D

  10. Daniel K. napisał(a):

    Wsrod stacji muzycznych godne sa, nie wspomniane wczesniej, czeski Ocko oraz
    niemiecki iMusic1.tv. Oba sa dostepne z satelity Astra 19,2 FTA.
    Poza tym podobaja mi sie MCM i M6 Music Hits, jednak niestety dostep do tych
    kanalow jest mocno ograniczony...

Dodaj komentarz