listopad
Stowarzyszenie Media i Administracja dla Podbeskidzia od lat podejmuje kroki w celu zapewnienia mieszkańcom Podbeskidzia dostępu do szerszej oferty programowej, Telewizji Regionalnej TVP3. Niestety bezskutecznie. Społeczeństwo Podbeskidzia od lat jest dyskryminowane poprzez brak możliwości odbioru wielu programów telewizyjnych w stosunku do np. Warszawy, Wrocławia czy Poznania. Nasuwa się pytanie, dlaczego w dostępie do informacji jesteśmy konsumentami drugiej kategorii?
Z informacji uzyskiwanych z Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji oraz Urzędu Komunikacji Elektronicznej (a wcześniej z Urzędu Regulacji Telekomunikacji i Poczty) wynika, że sytuacja niezadowalających zasięgów wielu programów TV również na terenie województwa śląskiego, może ulec zdecydowanej poprawie po wprowadzeniu naziemnego nadawania cyfrowego DVB-T .
Wspomniane Organy przekonują, że sieci nadawcze naziemnej telewizji cyfrowej, wśród wielu licznych zalet, stwarzają szansę na zapewnienie pełnego pokrycia powierzchni kraju wieloma programami, w tym również regionalnymi. W dniu 4 maja 2005 r. Rada Ministrów zatwierdziła Strategię przejścia z techniki analogowej na cyfrową w zakresie telewizji naziemnej opracowaną przez Międzyresortowy Zespół do Spraw Wprowadzania Telewizji i Radiofonii Cyfrowej.
Niestety przyjęta strategia nie doczekała się realizacji. W dniu 2 stycznia 2006 r. powołano, Zarządzeniem nr 3 Prezesa Rady Ministrów, Międzyresortowy Zespół do Spraw Telewizji i Radiofonii Cyfrowej, który pracuje nad uzupełnieniem wspomnianej strategii o aspekty rynkowe i socjalne wdrożenia nowej technologii przekazu telewizyjnego. Minął rok a efektów pracy Zespołu nie widać. Tym samym nie następuje rozwój telewizji cyfrowej w Polsce.
A przecież, jak przekonuje KRRiT oraz UKE, rozwój telewizji cyfrowej, a co za tym idzie dostęp do większej ilości programów TV - w tym głównie programów lokalnych, spowoduje zacieśnienie więzi społecznych w wielu regionach kraju. Natomiast usługi dodatkowe (np. e-lerning, e-banking, e-voting) udostępniane wraz z audycjami telewizyjnymi przyczynią się do rozwoju społeczeństwa informacyjnego.
Niestety pomimo deklarowanej dobrej woli ze strony KRRiT oraz UKE (wcześniej URTiP) społeczeństwo Podbeskidzia nadal jest dyskryminowane w dostępie do informacji o swoim regionie. W przekonaniu kierowanego przeze mnie Stowarzyszenia istotną winę za zaistniałą sytuacje ponosi Telewizja Publiczna.
Na moje wnioski o szybkie wdrożenie telewizji cyfrowej otrzymywałem odpowiedzi, że polskie prawo (przestarzała ustawa o radiofonii i telewizji) nie zawiera zapisów odnośnie licencjonowania działalności polegającej na nadawaniu programów telewizyjnych w technologii cyfrowej.
Stowarzyszenie Media i Administracja dla Podbeskidzia kontynuowało jednak działania w celu uruchomienia nadajników w naszym regionie z dodatkowymi programami, kierując protesty do KRRiT, URTiP, Premiera i parlamentarzystów. W rezultacie otrzymaliśmy od URTiP informację, że istnieje możliwość uruchomienia emisji DVB-T na Podbeskidziu w ramach pracy eksperymentalnej.
Z mediów dowiedzieliśmy się, że takie emisje są prowadzone już w Warszawie, Wrocławiu (transmisja programów TVP1, TVP2, POLSAT i TVN) a także w Rzeszowie (TVP1, TVP2 i TVP3). Było powszechnie wiadomo, że nazwanie tych emisji eksperymentalnymi było jedynie sposobem na umożliwienie wprowadzenia nowej technologii w warunkach ułomności polskiego prawa.
Było powszechnie wiadomo, że po dostosowaniu prawa do rozwoju techniki (nowelizacja ustawy o radiofonii i telewizji oraz nowelizacja ustawy prawo telekomunikacyjne) emisje eksperymentalne przejdą automatycznie w emisje stałe, tak żeby widzowie, którzy nabyli specjalne przystawki do odbioru DVB-T (tzw. set-top-box’y) mogli je użytkować ze świadomością, że nie wyrzucili pieniędzy w błoto, na tymczasowy kaprys nadawców i urzędników.
Z wielką satysfakcją przyjęliśmy uruchomienie w naszym regionie eksperymentalnej emisji DVB-T ze stacji Wisła - Skrzyczne na kanale 38 (nadawanie programów TVP1, TVP2 i TVP3). Wydawało się, że mieszkańcy Podbeskidzia uzyskają dostęp do programu regionalnego TVP3, a co za tym idzie do informacji o swoim regionie. Ludzie zaczęli nabywać odbiorniki cyfrowe DVB-T. Wpływ na sprzedaż tych urządzeń miała również świadomość, że w niedalekiej przyszłości uzyskamy dostęp do programów: POLSAT, TVN, TV4, TV PULS i być może innych. Jednakże z niewiadomych dla nas przyczyn Telewizja Polska S.A zlikwidowała całą ofertę programową dotyczącą Podbeskidzia.
Nie pozwolono Telewizji Polsat, TVN, TV 4, TV Puls nadawać w multipleksie na kanale 38 w DVB-T. Pokrycie obszarowe i ludnościowe, jakie jest uzyskiwane ze stacji Wisła - Skrzyczne oraz ze stacji przemiennikowej Rajcza okazało się dużo gorsze niż to było przewidywane na podstawie teoretycznych rozważań w URTiP (obecnie UKE). Telewizja Publiczna nie wprowadziła dalszych swoich programów. Tymczasem społeczeństwo zakupiło dekodery do odbioru telewizji naziemnej w liczbie około 30 tys. szt.
Naziemna telewizja cyfrowa DVB-T miała być najlepszym rozwiązaniem a stała się wielkim utrapieniem.
Telewizja Publiczna wbrew zapisom Strategii przejścia z techniki analogowej na cyfrową w zakresie telewizji naziemnej zamierza stosować w swoich emisjach system kodowania obrazu MPEG-4/AVC zamiast MPEG-2, co spowoduje negatywne skutki społeczne, gdyż zakupione dotychczas dekodery będzie trzeba wyrzucić do kosza, a odbiorniki dekodujące MPEG-4, jeśli pojawią się w końcu na polskim rynku, będą znacznie droższe od urządzeń tego typu dla standardu MPEG-2.
Kto zatem zrekompensuje poniesione przez społeczeństwo Podbeskidzia koszty zakupu, jak się okazuje niewłaściwych, dekoderów DVB-T?
Być może widzowie „przełknęliby gorycz zakupu droższego dekodera, gdyby w zamian otrzymali satysfakcjonujący produkt – interesujące programy. Ponieważ oferta, czyli zawartość programowa jest najważniejsza – decyduje o ewentualnym sukcesie nowej technologii. Lecz ta sprawa pozostawia wiele do życzenia w Telewizji Publicznej. Głosy widzów o złej zawartości programowej nie docierają do realizatorów programów telewizyjnych – widz okazuje się być dobry jedynie do płacenia daniny.
Może okazać się, że wdrożeniem telewizji cyfrowej DVB-T nie będzie zainteresowane społeczeństwo raz nabite w przysłowiową butelkę.
Programy TVP1,TVP2, TVP3, TVP Polonia oraz TVP Kultura powinny służyć wszystkim widzom bez wyjątku oraz promować cały kraj.
Czas rozłączny w TVP2 o godz. 18.00 miał służyć widzom, do których nie dociera sygnał TVP3 – zawładnięty dla centrum Katowic.
Wobec rozbieżnych informacji przesyłanych do Stowarzyszenia przez TVP; UKE; KRRiT i TP EmiTel Sp. z o.o. odnośnie niemożności zapewnienia Podbeskidziu odbioru Regionalnego programu TVP3, w których to każdy z powyższych respondentów zrzuca winę za zaistniałą sytuację na pozostałych; proponuję zorganizować spotkanie kompetentnych przedstawicieli wymienionych firm (wraz z Prezesami) u nas w Żywcu. Pozwoli to, mam nadzieję, ustalić wspólnie sposób zapewnienia wszystkim telewidzom Podbeskidzia dobrego odbioru TVP3. Wspomniane spotkanie mogłoby zostać zorganizowane przez TVP (naturalnie przy pomocy naszego Stowarzyszenia), jako, że chodzi tu o zapewnienie ich produktowi (TVP3) możliwości dotarcia do szerszego audytorium.
Byłoby wskazane, aby w rozważanym spotkaniu uczestniczyli także przedstawiciele władz państwowych z przedstawicielem Prezydenta Polski na czele. Może to gremium byłoby władne w końcu rozwiązać ten wieloletni węzeł gordyjski i wyznaczyć konkretną datę zakończenia (a nie rozpoczęcia) programu zapewnienia całemu Podbeskidziu odbioru TVP3.
Pomimo wolnych częstotliwości na Podbeskidziu w miejscowościach: Węgierska Górka, Szczyrk Biła, Szczyrk Centrum – nie uruchamia się przemienników analogowo z przeznaczeniem dla telewizji regionalnej. Niestety Program TVP3 stał sie kolejnym programem Warszawskim. Nie zamontowano przez 5 lat anteny sektorowej kierunkowej aby zwiększyć moc nadajnika Wisła - Skrzyczne. To my jesteśmy winni złym ustawą a Decyzje zależne od humoru urzędnika. Pytam Kto prowadzi do bałaganu medialnego i mataczenia?
Przewodniczący Stowarzyszenia Media i Administracja dla Podbeskidzia
Marian Kastelik
2007-12-30 08:09:44
Panie Krzyśku
Mnie interesuje tylko TVP 3 regionalna a nie INFO Warszawskie, TVP Trwam nie
oglądam. Telewizja Publiczna Jest dobrem całego Narodu a nie Wybrańców. Płacę
uczciwie abonament mam prawo żądać wszystkich programów TVP. Odbiornik mam
cyfrowy telewizji naziemnej więc kupować nie muszę
2007-12-28 15:11:18
Panie Kastelik zamiast grymasić wystarczy kupić najtańszy odbiornik satelitarny
i podłączyć do telewizora i ma Pan TVP3/TVPinfo/ dodatkowo nawet TVTrwam.
2007-11-28 17:16:47
"Natomiast usługi dodatkowe (np. e-lerning, e-banking, e-voting) udostępniane
wraz z audycjami telewizyjnymi przyczynią się do rozwoju społeczeństwa
informacyjnego."
Jak można karmić ludzi wciąż tymi samymi bzdurami. Podobnie było 10 lat jak
wchodziły WizjaTV i Cyfra+. Też obiecywano niestworzone rzeczy. Jak ktoś chce
e-learning czy e-banking to niech sobie kupi komputer i założy internet.
Telewizja cyfrowa to sposób aby upchnąć jak nawięcej kanałów. Reszta (idealny
jakość obrazu, dźwięk jakości płyty CD) to MIT. Osobiście obawiam się, że wraz z
przejściem na cyfrowy system nadawania jakość kanałów ulegnie pogorszeniu
zamiast polepszyć się. Obetną bitrate tak aby wsadzić jak najwięcej stacji i
skończy się na jakości DivX i dźwięku MP3 128kbit/s. Ewentualnie będą korzystać
z już i tak kiepskiej jakości dosyłów satelitarnych, które przy okazji DVB-T
zostaną po raz kolejny poddane rekompresji i kompresji.
2007-11-27 22:20:17
Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji spotkała się Anną Streżyńską, Prezesem
Urzędu Komunikacji Elektronicznej. Na spotkaniu omówiono aktualny stan prac w
zakresie przechodzenia z nadawania analogowego na cyfrowe w telewizji
naziemnej.
Bardzo, Bardzo się cieszę że Pani Prezes UKE to człowiek na odpowiednim
stanowisku. Liczę że działania Pani Prezes będą zdecydowane niezależne od
Polityków. Dzielenie widzów na lepszych i gorszych.
2007-11-27 10:39:00
Panie Marianie - jak Pan sie zastanowi co za tym stoi (duze pieniadze) to
zrozumie Pan dlaczego nie ma szerokiego wdrozenia DVB-T w Polsce. Ani TVP ani
nadawcy prywatni nie sa zainteresowani cyfryzacja bo to oznacza pojawienie sie
KONKURENCJI. Dlatego w 2005 roku zamiast wdrazac Strategie Rzadu nadawcy latali
za politykami i przekonali ich do tego zeby zmienic MPEG-2 na MPEG-4 - dzieki
czemu cyfryzacje sie odsunelo w przyszlosc i odsunieto zagrozenie konkurencja -
bo odbiornikow do MPEG-4 (a mialy byc w 2006) w sklepach nadal nie ma. Politycy
niewiele robia to fakt bo oni tez zaleza od mediow i chca byc zapraszani do
mediow wiec wola si nie narazac. Wspolczuje Panu bo sytuacja sie nie zmienia i
nie bedzie szybkiej cyfryzacji a Pan bedzie mial w analogu to co ma bez zadnych
nowosci. Wine za to ponosza nadawcy i politycy. Brak woli politycznej,
determinacji wladzy (Pani Prezes UKE walczy z monopolem w telekomunikacji nie
myslac niestety o koniecznoisci demonopolizacji nadawania RTV w Polsce), a na
tym tle zerujace na Polakach platformy satelitarne i kablowe - ktore zrobia
wszystko by bezplatna DVB-T im nie zagrazala. I w ten sposob ma Pan caly obraz
sytuacji w Polsce....
2007-11-26 17:28:34
mieszkam koło jasła i niemam możliwości oglądania tvp rzeszów,oglądam
kraków,gdzie jedynka jest bardzo słaba, z tarnowa mam tvp2 polsat tvp info,a po
drugie w tvp jest coraz więcej marnych i tanich polskich telenoweli,dobre
programy lecą po północy,może wysłuchają głosy ludzi którym ta sytuacja się
znudziła.pozdrawiam