200725
listopad

Stowarzyszenie Media i Administracja dla Podbeskidzia od lat podejmuje kroki w celu zapewnienia mieszkańcom Podbeskidzia dostępu do szerszej oferty programowej, Telewizji Regionalnej TVP3. Niestety bezskutecznie. Społeczeństwo Podbeskidzia od lat jest dyskryminowane poprzez brak możliwości odbioru wielu programów telewizyjnych w stosunku do np. Warszawy, Wrocławia czy Poznania. Nasuwa się pytanie, dlaczego w dostępie do informacji jesteśmy konsumentami drugiej kategorii?

Z informacji uzyskiwanych z Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji oraz Urzędu Komunikacji Elektronicznej (a wcześniej z Urzędu Regulacji Telekomunikacji i Poczty) wynika, że sytuacja niezadowalających zasięgów wielu programów TV również na terenie województwa śląskiego, może ulec zdecydowanej poprawie po wprowadzeniu naziemnego nadawania cyfrowego DVB-T .

Wspomniane Organy przekonują, że sieci nadawcze naziemnej telewizji cyfrowej, wśród wielu licznych zalet, stwarzają szansę na zapewnienie pełnego pokrycia powierzchni kraju wieloma programami, w tym również regionalnymi. W dniu 4 maja 2005 r. Rada Ministrów zatwierdziła Strategię przejścia z techniki analogowej na cyfrową w zakresie telewizji naziemnej opracowaną przez Międzyresortowy Zespół do Spraw Wprowadzania Telewizji i Radiofonii Cyfrowej.

Niestety przyjęta strategia nie doczekała się realizacji. W dniu 2 stycznia 2006 r. powołano, Zarządzeniem nr 3 Prezesa Rady Ministrów, Międzyresortowy Zespół do Spraw Telewizji i Radiofonii Cyfrowej, który pracuje nad uzupełnieniem wspomnianej strategii o aspekty rynkowe i socjalne wdrożenia nowej technologii przekazu telewizyjnego. Minął rok a efektów pracy Zespołu nie widać. Tym samym nie następuje rozwój telewizji cyfrowej w Polsce.

A przecież, jak przekonuje KRRiT oraz UKE, rozwój telewizji cyfrowej, a co za tym idzie dostęp do większej ilości programów TV - w tym głównie programów lokalnych, spowoduje zacieśnienie więzi społecznych w wielu regionach kraju. Natomiast usługi dodatkowe (np. e-lerning, e-banking, e-voting) udostępniane wraz z audycjami telewizyjnymi przyczynią się do rozwoju społeczeństwa informacyjnego.

Niestety pomimo deklarowanej dobrej woli ze strony KRRiT oraz UKE (wcześniej URTiP) społeczeństwo Podbeskidzia nadal jest dyskryminowane w dostępie do informacji o swoim regionie. W przekonaniu kierowanego przeze mnie Stowarzyszenia istotną winę za zaistniałą sytuacje ponosi Telewizja Publiczna.

Na moje wnioski o szybkie wdrożenie telewizji cyfrowej otrzymywałem odpowiedzi, że polskie prawo (przestarzała ustawa o radiofonii i telewizji) nie zawiera zapisów odnośnie licencjonowania działalności polegającej na nadawaniu programów telewizyjnych w technologii cyfrowej.

Stowarzyszenie Media i Administracja dla Podbeskidzia kontynuowało jednak działania w celu uruchomienia nadajników w naszym regionie z dodatkowymi programami, kierując protesty do KRRiT, URTiP, Premiera i parlamentarzystów. W rezultacie otrzymaliśmy od URTiP informację, że istnieje możliwość uruchomienia emisji DVB-T na Podbeskidziu w ramach pracy eksperymentalnej.

Z mediów dowiedzieliśmy się, że takie emisje są prowadzone już w Warszawie, Wrocławiu (transmisja programów TVP1, TVP2, POLSAT i TVN) a także w Rzeszowie (TVP1, TVP2 i TVP3). Było powszechnie wiadomo, że nazwanie tych emisji eksperymentalnymi było jedynie sposobem na umożliwienie wprowadzenia nowej technologii w warunkach ułomności polskiego prawa.

Było powszechnie wiadomo, że po dostosowaniu prawa do rozwoju techniki (nowelizacja ustawy o radiofonii i telewizji oraz nowelizacja ustawy prawo telekomunikacyjne) emisje eksperymentalne przejdą automatycznie w emisje stałe, tak żeby widzowie, którzy nabyli specjalne przystawki do odbioru DVB-T (tzw. set-top-box’y) mogli je użytkować ze świadomością, że nie wyrzucili pieniędzy w błoto, na tymczasowy kaprys nadawców i urzędników.

Z wielką satysfakcją przyjęliśmy uruchomienie w naszym regionie eksperymentalnej emisji DVB-T ze stacji Wisła - Skrzyczne na kanale 38 (nadawanie programów TVP1, TVP2 i TVP3). Wydawało się, że mieszkańcy Podbeskidzia uzyskają dostęp do programu regionalnego TVP3, a co za tym idzie do informacji o swoim regionie. Ludzie zaczęli nabywać odbiorniki cyfrowe DVB-T. Wpływ na sprzedaż tych urządzeń miała również świadomość, że w niedalekiej przyszłości uzyskamy dostęp do programów: POLSAT, TVN, TV4, TV PULS i być może innych. Jednakże z niewiadomych dla nas przyczyn Telewizja Polska S.A zlikwidowała całą ofertę programową dotyczącą Podbeskidzia.

Nie pozwolono Telewizji Polsat, TVN, TV 4, TV Puls nadawać w multipleksie na kanale 38 w DVB-T. Pokrycie obszarowe i ludnościowe, jakie jest uzyskiwane ze stacji Wisła - Skrzyczne oraz ze stacji przemiennikowej Rajcza okazało się dużo gorsze niż to było przewidywane na podstawie teoretycznych rozważań w URTiP (obecnie UKE). Telewizja Publiczna nie wprowadziła dalszych swoich programów. Tymczasem społeczeństwo zakupiło dekodery do odbioru telewizji naziemnej w liczbie około 30 tys. szt.

Naziemna telewizja cyfrowa DVB-T miała być najlepszym rozwiązaniem a stała się wielkim utrapieniem.

Telewizja Publiczna wbrew zapisom Strategii przejścia z techniki analogowej na cyfrową w zakresie telewizji naziemnej zamierza stosować w swoich emisjach system kodowania obrazu MPEG-4/AVC zamiast MPEG-2, co spowoduje negatywne skutki społeczne, gdyż zakupione dotychczas dekodery będzie trzeba wyrzucić do kosza, a odbiorniki dekodujące MPEG-4, jeśli pojawią się w końcu na polskim rynku, będą znacznie droższe od urządzeń tego typu dla standardu MPEG-2.

Kto zatem zrekompensuje poniesione przez społeczeństwo Podbeskidzia koszty zakupu, jak się okazuje niewłaściwych, dekoderów DVB-T?

Być może widzowie „przełknęliby gorycz zakupu droższego dekodera, gdyby w zamian otrzymali satysfakcjonujący produkt – interesujące programy. Ponieważ oferta, czyli zawartość programowa jest najważniejsza – decyduje o ewentualnym sukcesie nowej technologii. Lecz ta sprawa pozostawia wiele do życzenia w Telewizji Publicznej. Głosy widzów o złej zawartości programowej nie docierają do realizatorów programów telewizyjnych – widz okazuje się być dobry jedynie do płacenia daniny.

Może okazać się, że wdrożeniem telewizji cyfrowej DVB-T nie będzie zainteresowane społeczeństwo raz nabite w przysłowiową butelkę.

Programy TVP1,TVP2, TVP3, TVP Polonia oraz TVP Kultura powinny służyć wszystkim widzom bez wyjątku oraz promować cały kraj.

Czas rozłączny w TVP2 o godz. 18.00 miał służyć widzom, do których nie dociera sygnał TVP3 – zawładnięty dla centrum Katowic.

Wobec rozbieżnych informacji przesyłanych do Stowarzyszenia przez TVP; UKE; KRRiT i TP EmiTel Sp. z o.o. odnośnie niemożności zapewnienia Podbeskidziu odbioru Regionalnego programu TVP3, w których to każdy z powyższych respondentów zrzuca winę za zaistniałą sytuację na pozostałych; proponuję zorganizować spotkanie kompetentnych przedstawicieli wymienionych firm (wraz z Prezesami) u nas w Żywcu. Pozwoli to, mam nadzieję, ustalić wspólnie sposób zapewnienia wszystkim telewidzom Podbeskidzia dobrego odbioru TVP3. Wspomniane spotkanie mogłoby zostać zorganizowane przez TVP (naturalnie przy pomocy naszego Stowarzyszenia), jako, że chodzi tu o zapewnienie ich produktowi (TVP3) możliwości dotarcia do szerszego audytorium.

Byłoby wskazane, aby w rozważanym spotkaniu uczestniczyli także przedstawiciele władz państwowych z przedstawicielem Prezydenta Polski na czele. Może to gremium byłoby władne w końcu rozwiązać ten wieloletni węzeł gordyjski i wyznaczyć konkretną datę zakończenia (a nie rozpoczęcia) programu zapewnienia całemu Podbeskidziu odbioru TVP3.

Pomimo wolnych częstotliwości na Podbeskidziu w miejscowościach: Węgierska Górka, Szczyrk Biła, Szczyrk Centrum – nie uruchamia się przemienników analogowo z przeznaczeniem dla telewizji regionalnej. Niestety Program TVP3 stał sie kolejnym programem Warszawskim. Nie zamontowano przez 5 lat anteny sektorowej kierunkowej aby zwiększyć moc nadajnika Wisła - Skrzyczne. To my jesteśmy winni złym ustawą a Decyzje zależne od humoru urzędnika. Pytam Kto prowadzi do bałaganu medialnego i mataczenia?

Przewodniczący Stowarzyszenia Media i Administracja dla Podbeskidzia

Marian Kastelik

Autor: Marian Kastelik


Komentarze do wpisu “Marian Kastelik: Nie doczekamy aby telewizja była bliżej widza”

  1. marian napisał(a):

    Panie Krzyśku
    Mnie interesuje tylko TVP 3 regionalna a nie INFO Warszawskie, TVP Trwam nie
    oglądam. Telewizja Publiczna Jest dobrem całego Narodu a nie Wybrańców. Płacę
    uczciwie abonament mam prawo żądać wszystkich programów TVP. Odbiornik mam
    cyfrowy telewizji naziemnej więc kupować nie muszę

  2. krzyś napisał(a):

    Panie Kastelik zamiast grymasić wystarczy kupić najtańszy odbiornik satelitarny
    i podłączyć do telewizora i ma Pan TVP3/TVPinfo/ dodatkowo nawet TVTrwam.

  3. Piotr napisał(a):

    "Natomiast usługi dodatkowe (np. e-lerning, e-banking, e-voting) udostępniane
    wraz z audycjami telewizyjnymi przyczynią się do rozwoju społeczeństwa
    informacyjnego."

    Jak można karmić ludzi wciąż tymi samymi bzdurami. Podobnie było 10 lat jak
    wchodziły WizjaTV i Cyfra+. Też obiecywano niestworzone rzeczy. Jak ktoś chce
    e-learning czy e-banking to niech sobie kupi komputer i założy internet.
    Telewizja cyfrowa to sposób aby upchnąć jak nawięcej kanałów. Reszta (idealny
    jakość obrazu, dźwięk jakości płyty CD) to MIT. Osobiście obawiam się, że wraz z
    przejściem na cyfrowy system nadawania jakość kanałów ulegnie pogorszeniu
    zamiast polepszyć się. Obetną bitrate tak aby wsadzić jak najwięcej stacji i
    skończy się na jakości DivX i dźwięku MP3 128kbit/s. Ewentualnie będą korzystać
    z już i tak kiepskiej jakości dosyłów satelitarnych, które przy okazji DVB-T
    zostaną po raz kolejny poddane rekompresji i kompresji.

  4. marian napisał(a):

    Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji spotkała się Anną Streżyńską, Prezesem
    Urzędu Komunikacji Elektronicznej. Na spotkaniu omówiono aktualny stan prac w
    zakresie przechodzenia z nada­wania analogowego na cyfrowe w telewizji
    naziemnej.
    Bardzo, Bardzo się cieszę że Pani Prezes UKE to człowiek na odpowiednim
    stanowisku. Liczę że działania Pani Prezes będą zdecydowane niezależne od
    Polityków. Dzielenie widzów na lepszych i gorszych.

  5. ad napisał(a):

    Panie Marianie - jak Pan sie zastanowi co za tym stoi (duze pieniadze) to
    zrozumie Pan dlaczego nie ma szerokiego wdrozenia DVB-T w Polsce. Ani TVP ani
    nadawcy prywatni nie sa zainteresowani cyfryzacja bo to oznacza pojawienie sie
    KONKURENCJI. Dlatego w 2005 roku zamiast wdrazac Strategie Rzadu nadawcy latali
    za politykami i przekonali ich do tego zeby zmienic MPEG-2 na MPEG-4 - dzieki
    czemu cyfryzacje sie odsunelo w przyszlosc i odsunieto zagrozenie konkurencja -
    bo odbiornikow do MPEG-4 (a mialy byc w 2006) w sklepach nadal nie ma. Politycy
    niewiele robia to fakt bo oni tez zaleza od mediow i chca byc zapraszani do
    mediow wiec wola si nie narazac. Wspolczuje Panu bo sytuacja sie nie zmienia i
    nie bedzie szybkiej cyfryzacji a Pan bedzie mial w analogu to co ma bez zadnych
    nowosci. Wine za to ponosza nadawcy i politycy. Brak woli politycznej,
    determinacji wladzy (Pani Prezes UKE walczy z monopolem w telekomunikacji nie
    myslac niestety o koniecznoisci demonopolizacji nadawania RTV w Polsce), a na
    tym tle zerujace na Polakach platformy satelitarne i kablowe - ktore zrobia
    wszystko by bezplatna DVB-T im nie zagrazala. I w ten sposob ma Pan caly obraz
    sytuacji w Polsce....

  6. andrzej napisał(a):

    mieszkam koło jasła i niemam możliwości oglądania tvp rzeszów,oglądam
    kraków,gdzie jedynka jest bardzo słaba, z tarnowa mam tvp2 polsat tvp info,a po
    drugie w tvp jest coraz więcej marnych i tanich polskich telenoweli,dobre
    programy lecą po północy,może wysłuchają głosy ludzi którym ta sytuacja się
    znudziła.pozdrawiam

Dodaj komentarz