luty
Cyfryzacja w Polsce - dużo się o tym mówi, a mało robi. Niestety nasz kraj pozostaje właściwie na szarym końcu w porównaniu do sąsiadów. Smutne, ale prawdziwe... Przybliżę Wam nieco jak sprawy mają się obecnie, dokąd to wszystko zmierza i jak długo potrwa. Chociaż tą ostatnią rzecz ciężko oszacować ;)
Jak powszechnie wiadomo, aby oglądać w Polsce wiele kanałów dobrej jakości trzeba słono zapłacić. Kanałów HD jest niewiele, a do tego nie są tanie. Działające na naszym rynku trzy satelitarne platformy cyfrowe prześcigają się nawzajem, wprowadzając coraz to nowe promocje (oczywiście z myślą o przyszłych zyskach dla siebie) i robiąc przy okazji Polakom mętlik w głowie - która platforma jest lepsza i której z nich warto zostać abonentem? Pominę jednak tą kwestię, bo nie o tym ten artykuł. Cyfrę+, Cyfrowy Polsat i n-kę zostawiam więc w spokoju...
Przyszedł najwyższy czas, by Telewizja Polska wzięła sprawy w swoje ręce, wprowadzając ogólnie dostępną i bezpłatną ofertę telewizji cyfrowej. W końcu płacimy abonament RTV i coś nam się należy. Nie sądzicie? Tym bardziej, że technologie stale się rozwijają i powinniśmy za nimi podążać, a nie stać w miejscu i patrzeć jak inni wspaniale sobie radzą. Podobno Polak potrafi (jak chce)... Jak na razie Telewizja Polska nie zrobiła nic konkretnego w sprawie cyfryzacji. Były plany, a gdzie są czyny? Przez swoją postawę może zostać zepchnięta na boczny tor.
Astra podpisała już umowę na dwa transpondery, ale nie została podjęta jeszcze ostateczna decyzja o tym czy operator satelitarny stanie się partnerem przy budowie, a jeśli tak, to w jakim stopniu. Wszystko zależy od TVP. Na chwilę obecną zarząd TVP wybrał pełnomocnika, a niedługo ma odbyć się przetarg na multipleks. W przetargu stanie również jedna ze spółek Astry.
Prezes Astra Polska Krzysztof Surgowt ma nadzieję, że w ciągu najpóźniej trzech miesięcy TVP podpisze z nimi kontrakt na budowę czwartej platformy satelitarnej. W odróżnieniu od istniejących, miałaby być bezpłatna. Koszty inwestycji w czwartą platformę w ciągu sześciu, siedmiu lat (czas na osiągnięcie rentowności) mogą sięgnąć nawet kilkuset milionów euro.
Stworzenie sieci DVB-T na nadajnikach sieci komórkowych jest technicznie niemożliwe. Wieże nie mają odpowiednich wysokości. Tak więc podejrzenia, że TVP, który podpisał niedawno z Polkomtelem i Polskim Radiem umowę o cyfryzacji, stworzy sieć na infrastrukturze Polkomtela, są raczej nierealne. Stworzenie sieci naziemnej telewizji cyfrowej DVB-T będzie wiązać się z niemałymi problemami natury technicznej, a i tak nie będzie ona dostępna na obszarze całej Polski. Stworzenie czwartej platformy cyfrowej, tym razem bezpłatnej, wydaje się na chwile obecną lepszym rozwiązaniem, niż koncentracja na kompletnej cyfryzacji drogą naziemną.
Głośna ostatnio sprawa, o której muszę wspomnieć, to utrata praw do nadawania tegorocznych Igrzysk Olimpijskich w Pekinie. Powodem było to, że Telewizja Polska nie jest w stanie zapewnić transmisji obrazu w cyfrowym formacie HD. Wymaganie takie zostało postawione przez Międzynarodowy Komitet Olimpijski (MKOL). Jesteśmy jedynym krajem w Europie, który utracił prawa do IO z braku przygotowania technicznego. Jest się czego wstydzić!
Za 4 lata w Polsce i na Ukrainie mecze Euro 2012 - czy wyrobimy się do tego czasu? Jeśli nie, to cała Europa będzie oglądać rozgrywki w jakości HD, a my (czyli gospodarze) jedyni zostaniemy z przekazem w jakości SD. A to TVP powinna te transmisje zrealizować...
Przejdę więc do meritum. Pewnie zastanawiacie się skąd we mnie tyle pesymizmu względem kwestii procesu cyfryzacji w Polsce. Odpowiedź jest łatwa - brak u nas konkretnych decyzji i działań - brak fachowców czy chęci?
Obecnie mówi się o jednym multipleksie DVB-T z zaledwie 7 kanałami, choć to zależne w jakiej instytucji się zapyta - UKE wydało komunikat, w którym zakłada uruchomienie dwóch multipleksów, co miałoby już sens, z tym wyjątkiem, że drugi z nich miałby 70% pokrycia terytorium kraju. Spowodowane jest to bałaganem w częstotliwościach. Koszty nowej platformy też są niebagatelne - rzędu kilka miliardów euro, co zniechęca potencjalnych inwestorów - jest to nieopłacalne ekonomicznie. Trzy polskie platformy cyfrowe z satelity oferują płatną telewizję, jednak nadal cierpimy na deficyt kanałów HD (choć na warunki europejskie i tak nie jest źle - z satelity jest w polskiej wersji aż...9), ale wielu ludzi nie stać na taki luksus - trzeba płacić za nie wysoki abonament.
W Polsce oficjalna data zakończenia procesu przejścia z telewizji analogowej na cyfrową telewizję naziemną została ustalona na 2012 rok. Hm, ciekawe... W obecnym tempie nie wyrobimy się nawet przed 2014 rokiem - datą, która coraz częściej pojawia się przy temacie cyfryzacji.
Jak to wygląda obecnie? Biurokracja, ogrom niejasnych dokumentów, tworzonych przez niezliczone zespoły i ministerstwa. W każdym kolejnym coraz odleglejsze daty... testy, spotkania, konferencje i dyskusje o niczym. Zaczynam się powtarzać, ale trzeba w końcu zacząć działać. Początki zawsze są trudne, ale skoro inni sobie poradzili, to czemu nie my? Bierzmy przykład z innych europejskich krajów, gdzie proces cyfryzacji jest już rozpoczęty. Niemcy zaczęły działać już na tym polu od 2003 roku i w tym roku planują całkowicie wyłączyć przekaz analogowy. ASO (Analogue Switch-Off) rozpoczęły między innymi także: Austria (2006 - 2010), Słowacja (2007 - 2012), Norwegia (2006 - 2009 przy wykorzystaniu kompresji MPEG-4 !!!) Czechy (2007 - 2014).
Zgodnie z zaleceniami Unii Europejskiej wszystkie kraje członkowskie powinny przystąpić do cyfryzacji przed 2012 rokiem. Szczegóły techniczne pozostawiono w gestii władz danych państw. Pod tym względem jesteśmy właściwie na końcu, bo prawie wszystkie kraje już dawno opracowały lub wdrożyły strategię cyfryzacji telewizji i radia, a my nie.
Interesujące jest to, że po 2012 roku częstotliwości analogowe telewizji naziemnej nie będę już chronione, jak to ma miejsce na chwilę obecną i dowolny podmiot będzie mógł je zagospodarować według swojego własnego widzimisię, np. na potrzeby Internetu.
Przewiduje się, że do 2012 roku penetracja DVB-T wyniesie 25 proc. (3,2 tys. gospodarstw domowych). Nie jest jednak powiedziane, że w całym kraju trzeba korzystać jedynie z DVB-T. W innych krajach takich jak Austria 20 proc. gospodarstw domowych korzysta z DVB-T, a reszta ogląda telewizję cyfrową nadawaną drogą satelitarną.
Czekamy na dalszy rozwój sytuacji... ciekawe jednak czy ktokolwiek przyjrzy się sytuacji, jak po włączeniu testowego nadajnika DVB-T w Krakowie, Śremie czy Warszawie wzrasta zainteresowanie odbiorem kanałów cyfrowych. Cóż z tego, gdy mało kto o tym wie, bo media o tym nie informują, a czas leci... podobnie, jak w przypadku autostrad i stadionów - wszystko jedzie na jednym wózku!
2008-02-15 15:26:22
To wszystko jest dziwne. W 20-leciu międzywojennym zbudowano Gdynię, GOP
stworzono na nowo sieć kolejową, która miała kilka rozstawów szyn po zaborach.
Ruszał program autostrad- zakończenie planowano do 1960 roku. A teraz nas ktoś
robi w bambuko i kasa państwowa wypływa gdzieś bokiem od 20 lat. Polska
gospodarka kwitnie, a pieniądze z budżetu znikają i żyjemy jak w Bangladeszu
2008-02-13 17:47:57
Pani Aniu piękny artykuł - gratuluję.
2008-02-11 15:34:50
"Prezes Astra Polska Krzysztof Surgowt ma nadzieję, że w ciągu najpóźniej
trzech miesięcy TVP podpisze z nimi kontrakt na budowę czwartej platformy
satelitarnej". A ja jako telewidz mam nadzieję, że nie podpisze. TVP wykupiła
trnspondery na Astrze i może sama stworzyć platformę bez pośrednictwa Astry i
oddania w obce ręce zarządzania multipleksem za co my telewidzowie bedziemy
musieli słono zapłacić. Przecież pomysł aby Astra zajęła się obsługą abonentów
platformy TVP jest skandaliczny. Bez pośrednictwa operatora stelitarnego obsługą
swoich klientów zajmują się C+, n-ka i Polsat. Widać wyraźnie, że ktoś chce
wyprowadzić pieniądze z TVP do obcej kieszeni i szuka argumentów, że TVP sama
nie potrafi tego zrobić itp.
2008-02-11 14:42:44
@nec - podpisuję się obiema rękami.
W uzupelnieniu: Anna Streżyńska zdecydowała się rozposać przetarg na KOMERCYJNE
wykorzystanie kanałów dla DVB-H (udało sie prawnie obejść brak nowelizacji
ustawy o RTV bo byłyby to "wartości dodane" do innych usług). Lobbystom też
zamknęła gębę tym, ze bedą to dodatkowe kanaly SPOZA OŚMIU planowanych pokryć
DVB-T.
A zainteresowanie operatorów i klientow jest (choć prywatnie nie potrzebuję TV w
komorce).
Uważam że to może dać impuls do uruchamiania DVB-T.
W zasadzie ejdnego czego brakuje to prawa.
Od strony technicznej włączac można od zaraz dwa multipleksy bez wyłączania
stacji analogowych.
---
@ anonim: rynek nie załatwi wszystkiego
Toż właśnie "rynek" a w zasadzie nieformalne wpływy wielkich koncernów
opóźniają DVB-T bo to im bruździ w ich interesach (np TVNowi w nowouruchomionej
platformie N).
Przecież taka ERA ma częstotliwosci dla WiMax a tylko pod Starachowicami
"testuje".
Nie łudzmy się. Koncernom opłaca się nawet wnosić opłaty za niewykorzystane
częstotliwości tyko po to aby nie były one dostępne dla innych.
Dopiero nowelizacja PT pozwala odbierać częstotliwosći jeśli nie zostaną
wykorzystywane w określonym czasie (oczywisćie bez zwrotu opłat).
Gdyby rządzil sam rynek to byłby prawie socjalizm.
Tylko ze wszystko zamiast państwowe byłoby np Microsoftu :P
Ludzie z natury nie są uczciwi i gdy do jakiegoś biednego kraju wkracza firma
która gdzie indziej się dorobiła to może "rynkowo" wszystko wykupić
i.....zajać miejsce państwa.
2008-02-11 11:50:33
Sprywatyzować tvp, zlikwidować abonament, zlikwidować krrit, częstotliwości
sprzedawać na licytacji. Za proste. Co by się stało z urzędnikami...
2008-02-11 10:57:18
Przykro to mowic ale nie ma Pani pojecia o czym Pani pisze albo co gorsza ma
Pani pojecie ale specjalnie lobbuje Pani za okreslonymi firmami... Astra jest
NAJDROZSZYM satelita i koszty nowej platformy z Astry sa ogromne (kilkaset mln
euro mowi samo za siebie a moze i blizej miliarda..). Emisja za pomoca platformy
naziemnej jest mozliwa przy uzyciu sieci ktora jest gotowa a koszt platformy
naziemnej (max kilkanascie mln euro rocznie) jest duzo nizszy niz z Astry czy z
jakiejkolwiek innej platformy sat. Tylko ze tu sprawe blokuja urzednicy - co do
balaganu i niecheci urzednikow to zgoda - w Polsce urzedy sa tu slabo wydolne.
Ale co moze jeszcze wazniejsze - to polscy nadawcy nie sa zainteresowani
cyfryzacja na ziemi i podejmuja wszelkie dzialania zeby cyfryzacje naziemna
opoznic wplywajac takze na politykow (PiS ulegl i nie byl zainteresowany szybka
cyfryzacja)- bo godzi to w ich interesy, zwlaszcza interesy ich platform
satelitarnych i analogu na ziemi. Takze Astra i inni operatorzy satelitarni beda
blokowac jak sie tylko da cyfryzacje na ziemi. Za wszystkim stoja ogromne
pieniadze bogatych koncernow i dochodzi do tego polityka, trzeba by urzednika
takiego jak Pani Strezynska o jej stosunku do TPSA ale przenisoinym na gigantow
medialnych i platformy satelitarne. A Pani Prezes skoncentrowala sie na rynku
telekomunikacyjnym nie angazujac sie niemal w ogole w cyfryzacje. Poki co
takiego silnego i zdeterminowanego urzednika wiec nie ma ku uciesze nadawcow i
platform satelitarnych.
2008-02-11 08:15:14
W Polsce NIE MA 9 kanałów HD. Nie wiem jak w n, ale jako użytkownik Cyfry+ mogę
z całą odpowidzialnością stwierdzić, że kanał Canal+ Film HD nie zasługuje na
miano kanału HD. Średnio po 2 filmy w jakości HD na dzień. I to praktycznie w
kółko te same tytuły. Nic dziwnego, że w rankingu kanałów HD kanał filmowy jest
daleko. Tworzy to również złudzenie, że polscy odbiorcy wolą sport niż filmy.
2008-02-10 23:01:01
Nic dodac nic ujac