200801
sierpień

Pomysłów na rozwiązanie problemu coraz mniejszych wpływów z abonamentu RTV jest Ci u nas w kraju dostatek, w większości przypadków są chyba wzięte z tzw. sufitu. Co chwilę słyszymy, że abonamentu RTV nie będzie, a w zamian przy rachunku za prąd, przy składaniu PIT, a teraz wymyślono z VAT od spółek medialnych i... wpływy z akcyzy za prąd.

I pomyśleć, że nad takimi projektami nowej ustawy o nadawcach publicznych pracuje... specjalny zespół przy ministrze kultury. I tak to trwa - efektów nie widać, jakby komuś zależało, żeby trwało jeszcze do przyszłego wieku. Sprawa jest dużo prostsza niż się wydaje, tylko w Polsce proste sprawy komplikują się bez powodu i chyba czas to zmienić.

Czym może być zastąpione główne źródło finansowania mediów publicznych, czyli Telewizji Polskiej i Polskiego Radia?

1. Z pieniędzy z VAT od spółek medialnych.
Według Prof. Tadeusza Kowalskiego, członka rady programowej TVP, który kieruje zespołem pracującym nad nową ustawą medialną, media publiczne mogą dostać nawet 800 mln zł. rocznie z pieniędzy z VAT od firm medialnych.

Pomysł genialny i szalony zarazem, ale czemu akurat zabierać VAT od komercyjnych firm medialnych, np. z reklam konkurencyjnych stacji? To ma być taka 'zrzuta' od komercji na TVP i PR, bo te nie mają za co przeżyć, choć też nadają reklamy? To byłoby chyba nie bardzo w porządku chyba, że komercyjne media na to się zgodzą, co byłoby czystą głupotą.

2. Media publiczne zasilać dodatkowo z wpływów z akcyzy za prąd.

Zespół prof. Kowalskiego nie zamierza zmieniać zasad kierujących emisją reklam w publicznej telewizji, a szkoda, bo tu powinna nastąpić istotna zmiana odróżniająca media publiczne od komercyjnych. Były propozycje m.in. zupełnej ich likwidacji - tak jest w BBC i nikt tam nie narzeka, ale ściągalność abonamentu RTV jest ponad 90%. I tu pojawia się pomysł, aby TVP i PR zasilać (co za słowo dobrane do słowa prąd!) dodatkowo z wpływów z akcyzy za prąd.

Pieniędzmi na media publiczne, które wpływałyby na konto Funduszu Mediów Publicznych, zarządzałby albo minister kultury albo KRRiT. To KRRiT miałaby decydować, za pomocą tzw. licencji, na co dokładnie mają być wydawane pieniądze.

Wszystko to prze... ambitne plany z których pewno guzik wyniknie.

3. Jest bardzo prosty i banalny pomysł! Wpływy z jednorazowych kart na kanały tematyczne TVP z przyszłej platformy
Co tu dużo myśleć i tworzyć kolejne zespoły, projekty, to sprawdzony poniekąd pomysł (Czechy, Wielka Brytania) - pisaliśmy o tym od dawna, więc wkurza mnie sterta pomysłów z sufitu na temat abonamentu RTV. Dochodzą do tego fatalne plany rozwoju przyszłej platformy TVP, gdy w fazie projektu chce się tworzyć rozbudowane BOK (Biura Obsługi Klienta), sprzedawać dekodery, tworzyć sieci dilerskie itd. Po co to wszystko? Ta biurokracja, nadzorowanie klientów? Serwisowanie ogromnej liczby dekoderów - czy tym powinna zajmować się publiczna telewizja czy jej spółeczka? Czy to jest wypełnianie misji mediów publicznych? Chyba NIE!

Przyszła platforma TVP powinna uprościć sprawę także pod kątem wpływów z abonamentu i wręcz połączyć kanały tematyczne, HDTV i DVB-T z tym tematem. Obsługę może prowadzić 15-25 osób ze sprawnym serwerem i siecią komputerową. To widzowie sami ustawią się w kolejeczce po kartę kodową na kanały TVP, oczywiście pod warunkiem wcześniejszego zapłacenia za rok z góry za abonament RTV - może być wliczone jako prepaid w cenę karty.

Sprawa jest prosta: nie ma dekoderów i ich serwisu (każdy kupuje własny dekoder na jaki go stać). Odpada też subsydiowanie dekoderów dla TVP, bo do tego nie powinno dojść. Nie ma więc wielkich systemów komputerowych, kolejnego sztabu niepotrzebnych ludzi w TVP i całego nadzoru, nawisu biurokracji, który generuje tylko obciążenia budżetu TVP.

Załóżmy, że karta kodowa TVP w systemie Irdeto, Viaccess lub Conax (te są najpopularniejsze, a dekoderów tego typu jest już z pół miliona u widzów), kosztowałaby na 1 rok od uruchomienia 199 zł. Karta dawałaby dostęp do wszystkich kanałów, jakie zaproponuje TVP, włącznie z komercyjnymi i tymi w HD, bo takie są zamierzenia. Problem w tym, że TVP planuje emisję w MPEG-4, a takich satelitarnych odbiorników jest dużo mniej - max. 50-100 tysięcy, ale za to są to odbiorniki HD!

Rynek sprzedaży odbiorników cyfrowych w Polsce jest bardzo dynamiczny. W momencie pojawienia się takiej oferty ze strony TVP (karta do własnego dekodera), szybko pojawi się też odpowiedni dekoder, a konkurencja na tym rynku obniży ceny- wolny rynek swoje zrobi, a jeśli TVP zacznie 'bawić się w sprzedaż dekoderów', to szybko może okazać się, że niekoniecznie będą nabywcy, bo trzy komercyjne platformy satelitarne + kablówki, które się cyfryzują na gwałt + Internet, mogą dość skutecznie zablokować taką ofertę TVP, która się opóźnia, włącznie z tym, że skończy się hossa na 'malutkie cyfrowe skrzyneczki' i TVP trafi kulą w płot.

Powszechnej opłaty za kartę prepaid, która można kupić na Poczcie, w kiosku i u każdego dilera tv-sat, a równolegle zapłacić za abonament RTV nikt nie zablokuje - nie ma takiej możliwości. W zaledwie 1 rok można śmiało podnieść procent wpływów z abonamentu do 70-80%, do tego wcale nie szkodząc komercyjnym platformom.

Abonament RTV opłacony przez kupno karty prepaid TVP byłby przypisany do adresu danego budynku ew. firmy. Każdy obywatel, będący właścicielem budynku lub wynajmujący mieszkanie/dom musiałby mieć paragon, który dostałby w momencie kupna karty TVP. Wyrywkowa kontrola lub numer karty wpisywany do PIT-u z ksero zapłaty załatwiałoby temat od strony należności od każdego, kto powinien to uczynić.

Oczywiście głupotą byłoby pobieranie opłat od każdego telewizora/ekranu - precz z podatkiem od telewizora. Im niższa cena za kartę, tym większy wzrost sprzedaży.

Autor: Janusz Sulisz


Komentarze do wpisu “Zamienniki abonamentu RTV? Karta z kanałami TVP!”

strona:  1 2
  1. Paweł napisał(a):

    Dlaczego zmusza się mnie do oglądania (płacenia) za coś, czego oglądać nie chcę?
    Jak nie będę oglądał TVP, to: nie będzie można mną manipulować tą drogą.

  2. S napisał(a):

    Niech ludzie mediów zarabiają odpowiednio do średniej krajowej, a nie będzie
    problemów z finansowaniem TVP i PR. To wstyd, aby byle dziennikarz zarabiał
    więcej niż prezydent.

  3. dziodzio napisał(a):

    Ja od dawna twierdzę, że abonament jest "be" (bo to haracz) i tvp niech sobie
    głęboko zakoduje swoje programy. Chętni sobie wykupią jakiś tam pakiet albo i
    nie. tvp będzie mogła wtedy konkurować z prywaciarzami i do woli tworzyć ambitne
    programy typu "taniec z małpami".

  4. heroig napisał(a):

    niewczytales sie w tresc - kazdy obywatel, ale ktory kupi karte - jak ktos nie
    kupi to nie ma karty, nie ma paragonu, nie ma problemu - proste.

  5. andre napisał(a):

    "Każdy obywatel, będący właścicielem budynku lub wynajmujący mieszkanie/dom
    musiałby mieć paragon, który dostałby w momencie kupna karty TVP. Wyrywkowa
    kontrola lub numer karty wpisywany do PIT-u z ksero zapłaty załatwiałoby temat
    od strony należności od każdego, kto powinien to uczynić."
    Co za bzdura, kolejny podatek na telewizje publiczną. Z tego Pańskiego pomysłu
    wynika, ze każdy musiałby kupić dodatkowy dekoder i z góry za rok opłacić kartę.
    Czemu mam kupować kartę i dekoder jak nie jestem zainteresowany ofertą TVP. Kto
    chce oglądać niech płaci a od reszty korzystających z oferty innych nadawców
    łapy precz.

  6. Jędrek napisał(a):

    Tylko karty,ale w naszym kraju-ich kraju wszystko co proste ginie w szufladach
    "bandy"urzędasów.MNOŻYMY DZIĘKI kolesiom portyjnym,różnego typu
    instytucje/prezes+śliczna sekretarka/ by zgubić sprawne zarządzanie.Nigdy w tym
    kraju-ich kraju porządek był na pierwszym miejscu....a szkoda tak blisko do
    normalności a zarazem potwornie daleko......marnujemy czas AG POZDRAWIA

  7. sam napisał(a):

    Dekodery z systemem kodowania sa drozsze od FTA wiec emeryci musieliby najpierw
    zaplacic wiecej. TVP mialaby swoj system kodowania, TVN swoj a Polsat swoj znamy
    to, inni nadawcy jeszcze inni, nie daloby sie na normalnym telewizorze ogladac
    wszystkich programow tylko jedna platforme jak jest na satelicie - chyba ze ktos
    mialby 3-4 boxy jak to jest dzisiaj na satelicie (i 4-5 pilotow...). Na ziemi
    lepiej niech wszystko pozostanie FTA przynajmniej kupujac nowy telewizor bedzie
    sie mialo gwarancje ze zobaczy sie wszystkie programy ktore beda nadawane i to
    przy uzyciu jednego pilota.

  8. ti napisał(a):

    Pomysł z kartami nie jest taki zły pod warunkiem że korzystamy w domu tylko z
    jednego tv. A jak ktoś ma dwa to co ma zapłacić dwa abonamenty i do tego kupić
    dwa dekodery?

  9. inet napisał(a):

    Uzupełnię, że karty byłyby bezpłatne dla obecnie zwolnionych z abonamentu (czyli
    emeryci, niewidomi itp.)

  10. inet napisał(a):

    Telewizja i radio kodowane jak najbardziej ZA. Tym bardziej, że DVB-T dopiero
    wchodzi na nasz rynek to nie istnieje problem wymiany dekoderów na te z miejscem
    na kartę abonencką.
    Radio cyfrowe, póki co nie istnieje u nas (DRM i DRM+ ja bym wybrał, fale AM i
    FM) to też nie ma problemu wymiany odbiornika.
    Nie rozumiem dlaczego uważa Pan iż dostarczanie dekoderów by obciążyło media
    publiczne, skoro opłaci się działającym platformom to dlaczego nie ma tu się
    opłacić. Tym bardziej, że dekodery umożliwiałyby zarówno odbiór naziemny i
    satelitarny cyfrowy.

Dodaj komentarz