200907
czerwiec

Tym razem odniosę się do pojawiających się w sieci (na forach dyskusyjnych i w komentarzach) stwierdzeń typu „kanał ma złą jakość, bo na tej częstotliwości jest już xx innych kanałów”. Jest to fałszywe stwierdzenie, ponieważ jest wyprowadzone ze złych założeń. Ilość kanałów na jednej częstotliwości nie jest wyznacznikiem ich jakości i aby potwierdzić to oprę się na przykładzie sprzed kilku dni. Zapraszam do lektury dalszej części.

Od początku czerwca z problemami z przekazem spowodowanymi zakłóceniami walczył izraelski operator Satlink. Temat poruszaliśmy szerzej w newsie Sabotaż emisji izraelskiego Satlink z 13E. Przed problemami paczka składała się z 18 kanałów TV i 3 stacji radiowych, w tym znajdował się polski Nickelodeon. W pewnym momencie operator na kilkanaście godzin podzielił paczkę na dwie równe części z Symbol Rate równym 13,300 Msyb/s. Były to paczki identyczne pod względem ich pojemności, ale nie pod względem ilości kanałów. Pierwsza zawierała ich aż 11 - głównie stacje irańskie, natomiast druga - tylko 6 (jeden kanał wyłączono). Wniosek jest oczywisty. Bitrate 11 kanałów irańskich odpowiadał pozostałej szóstce. I to jest kluczem do rozważań - bitrate kanałów w pakietach MCPC nie jest dzielony po równo. Każdy dostaje tyle, ile zapłaci, dlatego stawianie wniosku, że jakość danego kanału musi być kiepska, bo transponder jest zapchany, jest błędem. Oczywiście logiczne, że jeśli ktoś dostanie więcej, to ktoś inny - mniej. Wspomnieni nadawcy z Iranu nie posiadają wystarczających zasobów finansowych, w związku z czym wykupują niewielkie pojemności, przykładowo Tasvir Iran - ok. 0,9 Mbit/s (licząc razem z fonią). W efekcie mimo pozornie dużej ilości kanałów polski Nickelodeon prowadzi emisję z bitrate ok. 2,5 Mbit/s (razem z fonią) - przebijając sporą część kanałów nadawanych z transponderów obłożonych wyraźnie słabiej. Do tego izraelski operator Satlink nadal posiada w rezerwie kolejne kilka Mbit/s (4,3 Mbit/s wykorzystuje promo, które może zostać wyłączone, a do tego dochodzi jeszcze 3 Mbit/s tzw. pustych pakietów).

Podobnie napięta wydaje się być sytuacja u operatora RTV Slovenija, który na tp. 80 satelity Hot Bird 8 (13E) zgromadził 16 kanałów TV, w tym polski TVS (TV Silesia) i 8 stacji radiowych. Ponownie mogłoby się wydawać, że jakość przekazu z tej częstotliwości będzie kiepska dla wszystkich kanałów, ale jest to mylne wrażenie. Słoweńskie kanały TV Slovenija 1 i TV Slovenija 2 wykorzystują bardzo przyzwoity bitrate na poziomie 3,5 Mbit/s (z fonią). Prawie 3 Mbit/s dostaje holenderski BVN TV. TV Silesia wykorzystuje ok. 2,25 Mbit/s. Tylko te cztery kanały łącznie zajmują ponad 12 Mbit/s. Zakładając, że transponder DVB-S w modulacji QPSK z FEC 3/4 to ok. 33-36 Mbit/s pojemności, to cztery kanały wykorzystują 1/3 i gdyby tylko takie serwisy nadawano, to zmieściłoby ich się nie więcej niż 12. Reszta transpondera to drobni nadawcy włoscy - wykupują po 0,7 Mbit/s, więc nie dość, że zmieściło się ich dość dużo, to RTV Slovenija nadal ma w rezerwie ok. 4 Mbit/s na tej częstotliwości i może dołączyć dalsze kanały bez wpływu na jakość serwisów już nadawanych z tej częstotliwości.

Miejsce na transponderach sprzedawane jest na dwa sposoby - w przypadku SCPC - nadawca może wykupić określoną szerokość pasma w MHz (często 3, 4,5, 6, 7,5 lub 9 MHz) i wykorzystać je dowolnie, samemu określając bitrate nadawanego materiału, który jednak nie może oczywiście przekroczyć wykupionej pojemności (ograniczenie techniczne). W przypadku nadawców MCPC - płaci się za konkretną przepływność. Bogatsi nadawcy są w stanie wykupić u operatorów typu Satlink, Telespazio, RR Sat etc. więcej pojemności na własne potrzeby, a reszta jest oferowana innym nadawcom i jeśli znajdzie się wielu drobniejszych - na transponderze będzie ich dużo, ale nie wpłynie to w żaden sposób na transmisję kanału bogatszego.

Sytuacja wygląda nieco inaczej w przypadku platform cyfrowych, jak Cyfra+, Cyfrowy Polsat, czy n, które nie muszą podnajmować miejsca u innych, ale same zarządzają całymi transponderami - paczkami MCPC. Wtedy operatorzy sami decydują o tym, jak podzielić pasmo, aby uzyskać możliwie najlepszy efekt końcowy. Wpływ na podział mają różne czynniki. Czasami kanał dostaje tyle przepływności, z jaką dostarcza sygnał do stacji uplink. Nie ma sensu sztucznie zawyżać bitrate, jeśli nadawca dosyła kanał z kiepską jakością - konwersja tylko pogorszy jakość materiału końcowego. Zwykle też operator stara się wyróżnić kanały premium, celowo przeznaczając na ich przekaz większą szerokość pasma. Dzięki temu (przynajmniej teoretycznie) klienci płacą więcej za wyższą jakość zarówno merytoryczną, jak i techniczną (to, czy tak jest w praktyce w polskich platformach to temat na zupełnie osobną dyskusję).

Podsumowując: ilość kanałów na transponderze nie musi przekładać się na ich jakość. Wszystko zależy od tego ile dany nadawca zapłacił. Mało tego - jeżeli jest klient będący w stanie zapłacić więcej, jednocześnie o znanej marce, to nawet jeśli miejsca brak, to operator chętnie przyjmie go, wyrzucając mniejszych nadawców, bo oczywistym jest, że lepszym klientem będzie nadawca z zapleczem finansowym, niż drobna firma prywatna, której sytuacja finansowa może się szybko pogorszyć. Dlatego też często można zaobserwować, że drobni nadawcy włoscy, czy też irańscy dość często muszą zmieniać częstotliwość i szukać miejsca na innych transponderach. Rzecz jasna, jeśli na transponderze znajduje się 20 kanałów TV, to logiczne, że żeby ktoś miał jakość lepszą, to ktoś inny musi mieć gorszą, ale uogólnienie, że wszyscy nadawcy na takim transponderze mają złą jakość przekazu jest całkowicie błędne.

Autor: Mr. Orbita


Komentarze do wpisu “Mr. Orbita: Ilość nie zawsze musi równać się jakości”

strona:  1 2
  1. tux de penguin napisał(a):

    Nie wiem od czego zacząć.
    To co napisał Mr. Orbita to tylko część czubka góry lodowej.

    Postaram się jakoś w dość przystępny sposób napisać o co mi chodzi.

    Żyjemy w czasie gdy cyfryzacja staje się powszechna i to aż do bólu. Ludzie
    zapominają jak brzmi normalny dźwięk bo MP3 jest tak lansowane, że powoli
    zastępuje normalny dźwięk. To samo dzieje się z TV. Wprowadzane są coraz to
    nowsze, cudowniejsze kompresje i wmawia się ludziom, że nie dość, że nie ma to
    wpływu na jakość obrazu czy dźwięku to jeszcze można tymi cudownymi technikami
    upakować około 20 a czasem i 30 stacji bez utraty na jakości.

    Teraz do rzeczy.
    Standardem w przekazie satelitarnym jest MPEG-2 i MPEG-4 jako strumienie Video i
    AC3/Mpeg Layer III jako Audio. Jak wiadomo zarówno to czego używamy do Video
    jak i Audio to nie czysty strumień a skompresowany.
    By przekazać konkretne dane potrzebujemy konkretną przepustowość. Tutaj nawet
    jak staniemy na głowie nie przeskoczymy tego. Dla porównania możemy przyjąć
    dwuwarstwową płytę DVD o przepustowości strumienia około 8,6 Mbp/s i ten sam
    materiał przy przepustowości 2-3 Mbp/s w wersji Xvid. Na średniej klasy
    odbiorniku TV co by nie pisać o niebo lepiej będzie wyglądać wersja DVD. Co
    jednak się stanie jak będziemy na codzień oglądać Xvid? Otórz przyzwyczimy się i
    dla nas będzie to normalny oraz, a jak ktoś zwiększy biterate z 2-3 Mbp/s
    chwilowo do 4Mbp/s to będzie już obraz "doskonały" bo będziemy pamiętać o tym
    jak wyglądał przez ostatni rok ten z pasmem 2-3Mbp/s.
    Prawdą jest to, że transponder ma swoją pojemność, konkretną pojemność a samych
    transponderów na konkretnym satelicie jest też jest ograniczona ilość.
    Dzisiejsze czasy wymuszają na operatorze nadawanie niezliczonej ilości kanałów
    kosztem jakości. Prawda jest taka, że żadna z platform nie sprzedawała by się
    dobrze jakby miała 15 kanałów ale porządnej jakości. Musi ich być mnóstwo
    niezależnie od jakości.
    W przypadku MPEG-4 SD jakość dobra zaczyna się od 4,5-5Mbp/s a w przypadku HD od
    12Mbp/s. Każdy kto próbuje wytłumaczyć to, że da się przy mniejszym biterate
    niech sobie daruje.
    Oczywiście jest jest jeszcze multiplexing i AVC ale trzeba pamiętać, że prędzej
    czy później zdarzy się sytuacja, w której każdy lub chociaż większość kanałów z
    danego multiplexu będzie potrzebować więcej boterate i co wtedy? Wredy będzie
    ganianie się pixeli po ekranie a w najlepszym razie "stylowe rozmycie".
    Niech nasze platformy kompresują więcej, pakują więcej na transponder a będziemy
    przodownikiem w europie! W dublowaniu kanałów na własnych TP już jesteśmy
    jednymi z przodowników bo polak z polakiem dogadać się nie dogada bo po co?

    I jeszcze coś na koniec. Nie jestem fanem jakiejkolwiek platformy cyfrowej w
    POLSCE. C+ na transponder ma 4 kanały HD i jakość jest nawet nie zła, N ma 6
    kanałów HD i 5 SD. Widocznie N ma lepsze urządzenia i lepiej sobie radzi z
    kompresją tylko dlaczego C+ Film HD jest mniej rozmyty a NfimHD i NFilmHD2 ma
    nawet widoczne interlace na napisach?

    Panowie i Panie - coś za coś, albo jakość albo ilość. Są pewne granice w których
    można się poruszać i oczywiście powinno się to robić, ale jednocześnie powinno
    się informować odbiorcę, że to ma taki i taki wpływ na to i na tamto a nie
    wymyślać bajki, że nowe MPEG-4 wymaga o połowę mniejszego pasma. WMA Microsoftu
    miało brzmieć przy 64kbp/s jak MP3 przy 128kbp/s. Co wyszło i jak brzmi to
    większość osób wie. To samo jest z TV. Zgodzę się jeszcze, że przy MPEG-4 można
    skompresować o max 1/3 bardziej niż MPEG-2 ale nie o połowę, chyba, że komuś nie
    przeszkadza pixeloza i inne tego typu artefakty.

  2. misiek napisał(a):

    Autor nie wspomnial jeszcze o sytuacji, w ktorej nadawca "manipuluje" takze
    parametrem FEC - korekcja dla strumienia bitow. Nadmiarowych bitow nie widac i
    nie wplywaja na jakosc obrazu, lecz sa mozna powiedziec gwarancja, ze po stronie
    odbiorczej z bitow obrazu (dla uproszczenia) da sie cos wyciagnac, nawet gdy
    pojawi sie jakies problemy.

    Sygnal z transpondera satelitarnego dociera do odbiornika i moze on ulec po
    drodze pewnym zakloceniom (zaniki, interferencje.....) i w konsekwencji strumien
    bitow obrazu nie zostanie odebrany poprawnie. Ale jest duze prawdopodobienstwo,
    ze kolejne bity zostana odebrane poprawnie i tymi bitami moga byc wlasnie bity
    nadmiarowe. I jezeli one sa poprawne, to z tych bitow da sie "wyliczyc
    matematycznie" brakujace bity obrazu i w ten sposob da sie odtworzyc oryginalny
    strumien obrazu, ktory nastepnie zostanie wrzucony do decodera.

    Oczywiscie im wiecej utraconych bitow, tym gorzej. A kiedy jest gorzej? To widac
    golym okiem, bo widac zrywanie/zaniku obrazu a jest do dowod na to, ze bylo zbyt
    duzo utraconych bitow i korekcja juz nie dala rady i sie poddala. A idac dalej
    jakosc sygnalu satelitarnego byla kiepska (a tzw BER duzy). Im mniejszy BER tym
    lepiej (podaje sie go 10 do potegi minus iles tam i im wiecej minus iles tam,
    to tym lepiej - i tak 10-6 gorszy > lepszy 10-9)

    Wielkosc/jakosc sygnalu, ktory dociera do odbiornika (demodulatora) zalezy od:
    mocy nadajnika transpondera, wielkosci czaszy, jakosci konwertera....jakosci
    glowicy satelitarnej i kazdy z tych elementow ma jakis wplyw na "pewnosc"
    odbioru bitow obrazu.
    Ale zalozmy, ze majac silny transponder mozemy miec mniejsza antene (mniejszy
    zysk w dB), a im slabszy tym musimy miec wieksza antene (wiekszy zysk w dB). Ja
    jestem zwolennikiem wiekszych anten, niz mniejszych, bo jest takie stare
    przyslowie, "...z gowna bata nie ukrecisz..." - a wniosek, ze lepiej miec
    lepszy/silniejszy sygnal na wejsciu konwertera niz slabszy. Oczywiscie mozna
    zastosowac lepszy konwerter, ale nie liczy sie jego wzmocnienie tylko to jaki ma
    stosunek sygnal/szum - im mniejszy tym lepszy (teoretycznie), aby dokonujac
    konwersji z czestotliwosci satelitarnych 10-11GHz na 1-2GHz nie wprowadzal
    niepotrzebnie szumow do sygnalu. Wniosek: wieksza antena i lepszy konwerter daje
    99,9999% lepsza sytuacje niz mniejsza antena i lepszy konwerter. Oczywiscie
    wielkosc anteny musi byc rozsadna, no chyba ze ktos jest maniakiem DXowania.

    I na koniec wracamy do FEC'a. Im slabszy transponder/mniejsza antena tym FEC
    musi byc lepszy. A ktory jest lepszy, ten wiekszy. I tak w kolejnosci od leszego
    do gorszego: 1/2, 2/3, 3/4, 5/6, 7/8. Najczesciej sie spotyka 2/3 (lepiej
    zabezpieczona) i 3/4 (gorzej zabezpieczona) - transmisja. Czesto tez sie spotyka
    5/6 i a na tanich programach (wloskie sex linie, arabskie.....) 7/8.

    A gdzie tu kombinacje? Majac do dyspozycji ile tam bitow/sekunde (i wiecej nie
    ma i nie bedzie, chyba ze zaplacimy), to nadawca ma wybor: mniejszy bitrate dla
    obrazu, ale lepiej zabezpieczona transmisja (lepszy FEC 2/3, 3/4) lub lepszy
    bitrate ale gorzej zabezpieczona transmisja (gorszy FEC 5/6, 7/8). Pewnie daloby
    sie to wprosty sposob zobrazowac na wykresach. I gdyby nie ciagle dazenie do
    zmniejszania anten (srednicy czasy), to z powodzeniem nadawca mogbly nadawac z
    gorszym FEC dla takiego samego strumienia w b/s i w ten sposob moglby
    "wygospodarowac" troche % wolnego pasma. A tak jest to niewykonalne, bo odbiorcy
    zaczna krzyczec, ze im zrywa obraz.

    I jeszcze jedno: w Polsce dosyc ciekawa pozycja satelitarna jest Astra 2D, gdzie
    sa brytyjskie programy. Jednak sygnal z tego satelity jest bardzo slaby, ale
    mozliwy do odbioru. Jednak oprocz slabosci sygnalu, to tu jeszcze jest slaby FEC
    5/6 (nie wiem czy dla wszystkich transponderow). Ale gdyby byl lepszy 3/4 lub
    2/3 to z pewnoscia pewnosc odbioru programow z tego satelity by wzrosla, co
    mogloby skutkowac mniejszymi antenami.

    Jeden wniosek: cyfrowa telewizja satelitarna (a nawet naziemna), to pole do
    popisu dla operatorow - maja narzedia do kombinowania i upychania ile sie da,
    aby nie wydawac za duzo ze swojej kieszeni.

    Chyba zaloze swoj blog! Znajdzie sie dla mnie jakies miejsce na satkurier.pl ?

  3. Eugeniusz napisał(a):

    Jestem emerytem. Od 10 lat korzystam najpierw z CANAL + a obecnie CYFRA+.
    To co wyrabia CYFRA z nami to przechodzi ludzkie pojęcie mówię o jakości. Zawsze
    miałem oryginalną kartę ale dodatkowo kiedyś miałem pirata i poznałem jakość
    (dźwięk i obraz) - "cyfry" francuskiej, hiszpańskiej, holenderskiej - to jest
    szok.
    Francuzi traktują nas jak Azerbejdżan a opłaty skandalicznie wysokie w stosunku
    do jakości technicznej. Nie mam więcej słów - może amerykańskie Patrioty pomogą.

  4. Qrzysztof napisał(a):

    @pawel - Cyfrowy Polsat nadaje TVP 1 i TVP 2 z własnego transpondera i do nich
    należy jaka będzie jakosć tych kanałów.

  5. mac napisał(a):

    Rozwiązaniem jest zastosowanie nowszych systemów kompresji które daja lepszą
    jakość przy mniejszej przepływności takich jak MPEG4 AVC. Zapytajcie lepiej CP
    czy Cyfre+ dlaczego wciąż stosują przestarzały MPEG2..??

  6. Roman napisał(a):

    Cały felioton żeby stwierdzić, że mulitpleks można skonfigurować tak, iż 19
    kanałów nadaje nędznie a jeden nadaje dobrze? Przerost formy nad treścią jest
    rażący. Jeśli już podejmuje się ten temat to lepiej napisać o pojemnościach
    transponderów w DVB-S i DVB-S2, o efektywności kompresji MPEG2 i AVC. Wtedy może
    by coś to wnosiło a tak to ociera się o żenadę.

  7. Qrzysztof napisał(a):

    Można też wspomnieć o nadawaniu w mniejszej rozdzielczości. Dla poprawienia
    jakości obrazu, nadawcy bardzo często wykorzystują rozdzielczości
    640/544/528/480/360/352x576, a nawet 352x288. Obraz staje się czysty, ale
    niewyraźny.

    Zdarza się również, że nadawcy używają profesjonalnych kodeków i być może taką
    kompresję stosuje platforma Bis, gdzie widać to na kanale NT1, który pomimo
    małej przepustowości zachowuje dobrą jakość (obecnie kanał jest kodowany).

  8. pawel napisał(a):

    Bardzo mnie zaciekawil ten material Mr.Orbita,teraz juz wiem co w trawie piszcy
    i kto jest winien,lecz jeszcze jednego nie rozumiem jesli chodzi o kanaly TVP1,2
    na CP.Kogo winic za jeszcze nie wystarczajaca dobra jakosc obrazu TVP1,2 na CP
    ktory prawdopodobnie pobiera sygnal z tr.53 TVP z Astry po podpisaniu umowy,bo
    wczesniej to wiadomo byl z nadajnika naziemnego to obraz nie dziwil ,a teraz
    jesli pobieraja sygnal z Astry to obraz powinien byc super taki jak na Polsacie
    ,TVN itd.a nie jest .Czy jest to wina samej TVP ktora ma niskie Bitrate na
    Astrze czy to CP za malo zaplacil za dobre Bitrate.Bo zeby obraz na LCD byl
    dobry to musi byc srednie Bitrate 4MBp/s,czy doczekamy sie kiedys takiego obrazu
    jak ma Polsat czy TVN z Bitrate 6-8 MBp/s chyba tylko marzenie .Prosze o
    odpowiedz jesli to mozliwe ,z gory dziekuje i Pozdrawiam

  9. qwertq napisał(a):

    Doskonałe kompendium wiedzy dla początkujących.Mam pytanie ile może kosztować
    jeden transponder całe pasmo?

  10. Adrian napisał(a):

    Bardzo dobrze wyjaśniona sprawa. Do tej pory też myślałem, że im więcej kanałów
    na transporderze, tym gorsza ich jakość.

Dodaj komentarz