czerwiec
Tym razem odniosę się do pojawiających się w sieci (na forach dyskusyjnych i w komentarzach) stwierdzeń typu „kanał ma złą jakość, bo na tej częstotliwości jest już xx innych kanałów”. Jest to fałszywe stwierdzenie, ponieważ jest wyprowadzone ze złych założeń. Ilość kanałów na jednej częstotliwości nie jest wyznacznikiem ich jakości i aby potwierdzić to oprę się na przykładzie sprzed kilku dni. Zapraszam do lektury dalszej części.
Od początku czerwca z problemami z przekazem spowodowanymi zakłóceniami walczył izraelski operator Satlink. Temat poruszaliśmy szerzej w newsie Sabotaż emisji izraelskiego Satlink z 13E. Przed problemami paczka składała się z 18 kanałów TV i 3 stacji radiowych, w tym znajdował się polski Nickelodeon. W pewnym momencie operator na kilkanaście godzin podzielił paczkę na dwie równe części z Symbol Rate równym 13,300 Msyb/s. Były to paczki identyczne pod względem ich pojemności, ale nie pod względem ilości kanałów. Pierwsza zawierała ich aż 11 - głównie stacje irańskie, natomiast druga - tylko 6 (jeden kanał wyłączono). Wniosek jest oczywisty. Bitrate 11 kanałów irańskich odpowiadał pozostałej szóstce. I to jest kluczem do rozważań - bitrate kanałów w pakietach MCPC nie jest dzielony po równo. Każdy dostaje tyle, ile zapłaci, dlatego stawianie wniosku, że jakość danego kanału musi być kiepska, bo transponder jest zapchany, jest błędem. Oczywiście logiczne, że jeśli ktoś dostanie więcej, to ktoś inny - mniej. Wspomnieni nadawcy z Iranu nie posiadają wystarczających zasobów finansowych, w związku z czym wykupują niewielkie pojemności, przykładowo Tasvir Iran - ok. 0,9 Mbit/s (licząc razem z fonią). W efekcie mimo pozornie dużej ilości kanałów polski Nickelodeon prowadzi emisję z bitrate ok. 2,5 Mbit/s (razem z fonią) - przebijając sporą część kanałów nadawanych z transponderów obłożonych wyraźnie słabiej. Do tego izraelski operator Satlink nadal posiada w rezerwie kolejne kilka Mbit/s (4,3 Mbit/s wykorzystuje promo, które może zostać wyłączone, a do tego dochodzi jeszcze 3 Mbit/s tzw. pustych pakietów).
Podobnie napięta wydaje się być sytuacja u operatora RTV Slovenija, który na tp. 80 satelity Hot Bird 8 (13E) zgromadził 16 kanałów TV, w tym polski TVS (TV Silesia) i 8 stacji radiowych. Ponownie mogłoby się wydawać, że jakość przekazu z tej częstotliwości będzie kiepska dla wszystkich kanałów, ale jest to mylne wrażenie. Słoweńskie kanały TV Slovenija 1 i TV Slovenija 2 wykorzystują bardzo przyzwoity bitrate na poziomie 3,5 Mbit/s (z fonią). Prawie 3 Mbit/s dostaje holenderski BVN TV. TV Silesia wykorzystuje ok. 2,25 Mbit/s. Tylko te cztery kanały łącznie zajmują ponad 12 Mbit/s. Zakładając, że transponder DVB-S w modulacji QPSK z FEC 3/4 to ok. 33-36 Mbit/s pojemności, to cztery kanały wykorzystują 1/3 i gdyby tylko takie serwisy nadawano, to zmieściłoby ich się nie więcej niż 12. Reszta transpondera to drobni nadawcy włoscy - wykupują po 0,7 Mbit/s, więc nie dość, że zmieściło się ich dość dużo, to RTV Slovenija nadal ma w rezerwie ok. 4 Mbit/s na tej częstotliwości i może dołączyć dalsze kanały bez wpływu na jakość serwisów już nadawanych z tej częstotliwości.
Miejsce na transponderach sprzedawane jest na dwa sposoby - w przypadku SCPC - nadawca może wykupić określoną szerokość pasma w MHz (często 3, 4,5, 6, 7,5 lub 9 MHz) i wykorzystać je dowolnie, samemu określając bitrate nadawanego materiału, który jednak nie może oczywiście przekroczyć wykupionej pojemności (ograniczenie techniczne). W przypadku nadawców MCPC - płaci się za konkretną przepływność. Bogatsi nadawcy są w stanie wykupić u operatorów typu Satlink, Telespazio, RR Sat etc. więcej pojemności na własne potrzeby, a reszta jest oferowana innym nadawcom i jeśli znajdzie się wielu drobniejszych - na transponderze będzie ich dużo, ale nie wpłynie to w żaden sposób na transmisję kanału bogatszego.
Sytuacja wygląda nieco inaczej w przypadku platform cyfrowych, jak Cyfra+, Cyfrowy Polsat, czy n, które nie muszą podnajmować miejsca u innych, ale same zarządzają całymi transponderami - paczkami MCPC. Wtedy operatorzy sami decydują o tym, jak podzielić pasmo, aby uzyskać możliwie najlepszy efekt końcowy. Wpływ na podział mają różne czynniki. Czasami kanał dostaje tyle przepływności, z jaką dostarcza sygnał do stacji uplink. Nie ma sensu sztucznie zawyżać bitrate, jeśli nadawca dosyła kanał z kiepską jakością - konwersja tylko pogorszy jakość materiału końcowego. Zwykle też operator stara się wyróżnić kanały premium, celowo przeznaczając na ich przekaz większą szerokość pasma. Dzięki temu (przynajmniej teoretycznie) klienci płacą więcej za wyższą jakość zarówno merytoryczną, jak i techniczną (to, czy tak jest w praktyce w polskich platformach to temat na zupełnie osobną dyskusję).
Podsumowując: ilość kanałów na transponderze nie musi przekładać się na ich jakość. Wszystko zależy od tego ile dany nadawca zapłacił. Mało tego - jeżeli jest klient będący w stanie zapłacić więcej, jednocześnie o znanej marce, to nawet jeśli miejsca brak, to operator chętnie przyjmie go, wyrzucając mniejszych nadawców, bo oczywistym jest, że lepszym klientem będzie nadawca z zapleczem finansowym, niż drobna firma prywatna, której sytuacja finansowa może się szybko pogorszyć. Dlatego też często można zaobserwować, że drobni nadawcy włoscy, czy też irańscy dość często muszą zmieniać częstotliwość i szukać miejsca na innych transponderach. Rzecz jasna, jeśli na transponderze znajduje się 20 kanałów TV, to logiczne, że żeby ktoś miał jakość lepszą, to ktoś inny musi mieć gorszą, ale uogólnienie, że wszyscy nadawcy na takim transponderze mają złą jakość przekazu jest całkowicie błędne.
2009-12-03 12:33:40
Nie wiem od czego zacząć.
To co napisał Mr. Orbita to tylko część czubka góry lodowej.
Postaram się jakoś w dość przystępny sposób napisać o co mi chodzi.
Żyjemy w czasie gdy cyfryzacja staje się powszechna i to aż do bólu. Ludzie
zapominają jak brzmi normalny dźwięk bo MP3 jest tak lansowane, że powoli
zastępuje normalny dźwięk. To samo dzieje się z TV. Wprowadzane są coraz to
nowsze, cudowniejsze kompresje i wmawia się ludziom, że nie dość, że nie ma to
wpływu na jakość obrazu czy dźwięku to jeszcze można tymi cudownymi technikami
upakować około 20 a czasem i 30 stacji bez utraty na jakości.
Teraz do rzeczy.
Standardem w przekazie satelitarnym jest MPEG-2 i MPEG-4 jako strumienie Video i
AC3/Mpeg Layer III jako Audio. Jak wiadomo zarówno to czego używamy do Video
jak i Audio to nie czysty strumień a skompresowany.
By przekazać konkretne dane potrzebujemy konkretną przepustowość. Tutaj nawet
jak staniemy na głowie nie przeskoczymy tego. Dla porównania możemy przyjąć
dwuwarstwową płytę DVD o przepustowości strumienia około 8,6 Mbp/s i ten sam
materiał przy przepustowości 2-3 Mbp/s w wersji Xvid. Na średniej klasy
odbiorniku TV co by nie pisać o niebo lepiej będzie wyglądać wersja DVD. Co
jednak się stanie jak będziemy na codzień oglądać Xvid? Otórz przyzwyczimy się i
dla nas będzie to normalny oraz, a jak ktoś zwiększy biterate z 2-3 Mbp/s
chwilowo do 4Mbp/s to będzie już obraz "doskonały" bo będziemy pamiętać o tym
jak wyglądał przez ostatni rok ten z pasmem 2-3Mbp/s.
Prawdą jest to, że transponder ma swoją pojemność, konkretną pojemność a samych
transponderów na konkretnym satelicie jest też jest ograniczona ilość.
Dzisiejsze czasy wymuszają na operatorze nadawanie niezliczonej ilości kanałów
kosztem jakości. Prawda jest taka, że żadna z platform nie sprzedawała by się
dobrze jakby miała 15 kanałów ale porządnej jakości. Musi ich być mnóstwo
niezależnie od jakości.
W przypadku MPEG-4 SD jakość dobra zaczyna się od 4,5-5Mbp/s a w przypadku HD od
12Mbp/s. Każdy kto próbuje wytłumaczyć to, że da się przy mniejszym biterate
niech sobie daruje.
Oczywiście jest jest jeszcze multiplexing i AVC ale trzeba pamiętać, że prędzej
czy później zdarzy się sytuacja, w której każdy lub chociaż większość kanałów z
danego multiplexu będzie potrzebować więcej boterate i co wtedy? Wredy będzie
ganianie się pixeli po ekranie a w najlepszym razie "stylowe rozmycie".
Niech nasze platformy kompresują więcej, pakują więcej na transponder a będziemy
przodownikiem w europie! W dublowaniu kanałów na własnych TP już jesteśmy
jednymi z przodowników bo polak z polakiem dogadać się nie dogada bo po co?
I jeszcze coś na koniec. Nie jestem fanem jakiejkolwiek platformy cyfrowej w
POLSCE. C+ na transponder ma 4 kanały HD i jakość jest nawet nie zła, N ma 6
kanałów HD i 5 SD. Widocznie N ma lepsze urządzenia i lepiej sobie radzi z
kompresją tylko dlaczego C+ Film HD jest mniej rozmyty a NfimHD i NFilmHD2 ma
nawet widoczne interlace na napisach?
Panowie i Panie - coś za coś, albo jakość albo ilość. Są pewne granice w których
można się poruszać i oczywiście powinno się to robić, ale jednocześnie powinno
się informować odbiorcę, że to ma taki i taki wpływ na to i na tamto a nie
wymyślać bajki, że nowe MPEG-4 wymaga o połowę mniejszego pasma. WMA Microsoftu
miało brzmieć przy 64kbp/s jak MP3 przy 128kbp/s. Co wyszło i jak brzmi to
większość osób wie. To samo jest z TV. Zgodzę się jeszcze, że przy MPEG-4 można
skompresować o max 1/3 bardziej niż MPEG-2 ale nie o połowę, chyba, że komuś nie
przeszkadza pixeloza i inne tego typu artefakty.
2009-06-30 11:36:59
Autor nie wspomnial jeszcze o sytuacji, w ktorej nadawca "manipuluje" takze
parametrem FEC - korekcja dla strumienia bitow. Nadmiarowych bitow nie widac i
nie wplywaja na jakosc obrazu, lecz sa mozna powiedziec gwarancja, ze po stronie
odbiorczej z bitow obrazu (dla uproszczenia) da sie cos wyciagnac, nawet gdy
pojawi sie jakies problemy.
Sygnal z transpondera satelitarnego dociera do odbiornika i moze on ulec po
drodze pewnym zakloceniom (zaniki, interferencje.....) i w konsekwencji strumien
bitow obrazu nie zostanie odebrany poprawnie. Ale jest duze prawdopodobienstwo,
ze kolejne bity zostana odebrane poprawnie i tymi bitami moga byc wlasnie bity
nadmiarowe. I jezeli one sa poprawne, to z tych bitow da sie "wyliczyc
matematycznie" brakujace bity obrazu i w ten sposob da sie odtworzyc oryginalny
strumien obrazu, ktory nastepnie zostanie wrzucony do decodera.
Oczywiscie im wiecej utraconych bitow, tym gorzej. A kiedy jest gorzej? To widac
golym okiem, bo widac zrywanie/zaniku obrazu a jest do dowod na to, ze bylo zbyt
duzo utraconych bitow i korekcja juz nie dala rady i sie poddala. A idac dalej
jakosc sygnalu satelitarnego byla kiepska (a tzw BER duzy). Im mniejszy BER tym
lepiej (podaje sie go 10 do potegi minus iles tam i im wiecej minus iles tam,
to tym lepiej - i tak 10-6 gorszy > lepszy 10-9)
Wielkosc/jakosc sygnalu, ktory dociera do odbiornika (demodulatora) zalezy od:
mocy nadajnika transpondera, wielkosci czaszy, jakosci konwertera....jakosci
glowicy satelitarnej i kazdy z tych elementow ma jakis wplyw na "pewnosc"
odbioru bitow obrazu.
Ale zalozmy, ze majac silny transponder mozemy miec mniejsza antene (mniejszy
zysk w dB), a im slabszy tym musimy miec wieksza antene (wiekszy zysk w dB). Ja
jestem zwolennikiem wiekszych anten, niz mniejszych, bo jest takie stare
przyslowie, "...z gowna bata nie ukrecisz..." - a wniosek, ze lepiej miec
lepszy/silniejszy sygnal na wejsciu konwertera niz slabszy. Oczywiscie mozna
zastosowac lepszy konwerter, ale nie liczy sie jego wzmocnienie tylko to jaki ma
stosunek sygnal/szum - im mniejszy tym lepszy (teoretycznie), aby dokonujac
konwersji z czestotliwosci satelitarnych 10-11GHz na 1-2GHz nie wprowadzal
niepotrzebnie szumow do sygnalu. Wniosek: wieksza antena i lepszy konwerter daje
99,9999% lepsza sytuacje niz mniejsza antena i lepszy konwerter. Oczywiscie
wielkosc anteny musi byc rozsadna, no chyba ze ktos jest maniakiem DXowania.
I na koniec wracamy do FEC'a. Im slabszy transponder/mniejsza antena tym FEC
musi byc lepszy. A ktory jest lepszy, ten wiekszy. I tak w kolejnosci od leszego
do gorszego: 1/2, 2/3, 3/4, 5/6, 7/8. Najczesciej sie spotyka 2/3 (lepiej
zabezpieczona) i 3/4 (gorzej zabezpieczona) - transmisja. Czesto tez sie spotyka
5/6 i a na tanich programach (wloskie sex linie, arabskie.....) 7/8.
A gdzie tu kombinacje? Majac do dyspozycji ile tam bitow/sekunde (i wiecej nie
ma i nie bedzie, chyba ze zaplacimy), to nadawca ma wybor: mniejszy bitrate dla
obrazu, ale lepiej zabezpieczona transmisja (lepszy FEC 2/3, 3/4) lub lepszy
bitrate ale gorzej zabezpieczona transmisja (gorszy FEC 5/6, 7/8). Pewnie daloby
sie to wprosty sposob zobrazowac na wykresach. I gdyby nie ciagle dazenie do
zmniejszania anten (srednicy czasy), to z powodzeniem nadawca mogbly nadawac z
gorszym FEC dla takiego samego strumienia w b/s i w ten sposob moglby
"wygospodarowac" troche % wolnego pasma. A tak jest to niewykonalne, bo odbiorcy
zaczna krzyczec, ze im zrywa obraz.
I jeszcze jedno: w Polsce dosyc ciekawa pozycja satelitarna jest Astra 2D, gdzie
sa brytyjskie programy. Jednak sygnal z tego satelity jest bardzo slaby, ale
mozliwy do odbioru. Jednak oprocz slabosci sygnalu, to tu jeszcze jest slaby FEC
5/6 (nie wiem czy dla wszystkich transponderow). Ale gdyby byl lepszy 3/4 lub
2/3 to z pewnoscia pewnosc odbioru programow z tego satelity by wzrosla, co
mogloby skutkowac mniejszymi antenami.
Jeden wniosek: cyfrowa telewizja satelitarna (a nawet naziemna), to pole do
popisu dla operatorow - maja narzedia do kombinowania i upychania ile sie da,
aby nie wydawac za duzo ze swojej kieszeni.
Chyba zaloze swoj blog! Znajdzie sie dla mnie jakies miejsce na satkurier.pl ?
2009-06-08 05:56:28
Jestem emerytem. Od 10 lat korzystam najpierw z CANAL + a obecnie CYFRA+.
To co wyrabia CYFRA z nami to przechodzi ludzkie pojęcie mówię o jakości. Zawsze
miałem oryginalną kartę ale dodatkowo kiedyś miałem pirata i poznałem jakość
(dźwięk i obraz) - "cyfry" francuskiej, hiszpańskiej, holenderskiej - to jest
szok.
Francuzi traktują nas jak Azerbejdżan a opłaty skandalicznie wysokie w stosunku
do jakości technicznej. Nie mam więcej słów - może amerykańskie Patrioty pomogą.
2009-06-07 20:49:03
@pawel - Cyfrowy Polsat nadaje TVP 1 i TVP 2 z własnego transpondera i do nich
należy jaka będzie jakosć tych kanałów.
2009-06-07 15:38:13
Rozwiązaniem jest zastosowanie nowszych systemów kompresji które daja lepszą
jakość przy mniejszej przepływności takich jak MPEG4 AVC. Zapytajcie lepiej CP
czy Cyfre+ dlaczego wciąż stosują przestarzały MPEG2..??
2009-06-07 12:22:13
Cały felioton żeby stwierdzić, że mulitpleks można skonfigurować tak, iż 19
kanałów nadaje nędznie a jeden nadaje dobrze? Przerost formy nad treścią jest
rażący. Jeśli już podejmuje się ten temat to lepiej napisać o pojemnościach
transponderów w DVB-S i DVB-S2, o efektywności kompresji MPEG2 i AVC. Wtedy może
by coś to wnosiło a tak to ociera się o żenadę.
2009-06-07 11:44:18
Można też wspomnieć o nadawaniu w mniejszej rozdzielczości. Dla poprawienia
jakości obrazu, nadawcy bardzo często wykorzystują rozdzielczości
640/544/528/480/360/352x576, a nawet 352x288. Obraz staje się czysty, ale
niewyraźny.
Zdarza się również, że nadawcy używają profesjonalnych kodeków i być może taką
kompresję stosuje platforma Bis, gdzie widać to na kanale NT1, który pomimo
małej przepustowości zachowuje dobrą jakość (obecnie kanał jest kodowany).
2009-06-07 10:28:17
Bardzo mnie zaciekawil ten material Mr.Orbita,teraz juz wiem co w trawie piszcy
i kto jest winien,lecz jeszcze jednego nie rozumiem jesli chodzi o kanaly TVP1,2
na CP.Kogo winic za jeszcze nie wystarczajaca dobra jakosc obrazu TVP1,2 na CP
ktory prawdopodobnie pobiera sygnal z tr.53 TVP z Astry po podpisaniu umowy,bo
wczesniej to wiadomo byl z nadajnika naziemnego to obraz nie dziwil ,a teraz
jesli pobieraja sygnal z Astry to obraz powinien byc super taki jak na Polsacie
,TVN itd.a nie jest .Czy jest to wina samej TVP ktora ma niskie Bitrate na
Astrze czy to CP za malo zaplacil za dobre Bitrate.Bo zeby obraz na LCD byl
dobry to musi byc srednie Bitrate 4MBp/s,czy doczekamy sie kiedys takiego obrazu
jak ma Polsat czy TVN z Bitrate 6-8 MBp/s chyba tylko marzenie .Prosze o
odpowiedz jesli to mozliwe ,z gory dziekuje i Pozdrawiam
2009-06-07 09:29:12
Doskonałe kompendium wiedzy dla początkujących.Mam pytanie ile może kosztować
jeden transponder całe pasmo?
2009-06-07 08:34:56
Bardzo dobrze wyjaśniona sprawa. Do tej pory też myślałem, że im więcej kanałów
na transporderze, tym gorsza ich jakość.