200725
czerwiec

Pomimo mojej wyjątkowo kiepskiej znajomości futbolu w sensie wszystkich zasad, jakie obowiązują w gonitwie za piłką (no może poza sprzedawaniem meczu), pozwolę sobie na wręczenie czy też pokazanie żółtej kartki stacji TVN.

Autor: Marian Pamuła


Komentarze do wpisu “Marian Pamuła: TVN – żółta kartka, czyli z boku meczu”

  1. voly napisał(a):

    otoz były WOLNE MEDIA w GB: Sekcja Polska BBC; i obawiam sie,
    ze beda musieli niedlugo wznowic nadawanie > jak tak dalej
    bedzie w IV RP

  2. jam napisał(a):

    konstruktywna krytyka - fajnie. ale zachowaj przy tym większa
    staranność.
    mecz nie był niedzielny a sobotni....

  3. leon napisał(a):

    Niestety TVN gra jawnie z Kremlem, przeciw Polsce od dość
    dawna. Szczególnie widoczne jest to od czasu niedoszłego
    przewrotu z września 2006 roku

  4. Olo napisał(a):

    Byłem na meczu i muszę przyznać, że spiker na trybunach robił
    co mógł by pokazać TVN w jak najlepszym świetle i upokorzyć
    parlamentarzystów nie wątpię tym samym, że to samo miało
    miejsce w studio. Doping publiczności dla sejmu wziął się
    właśnie głównie stąd. Postawa samego sejmu i jej wygrana jest
    o tyle do pochwały gdyż nie wzięli oni na mecz pracowników
    BOR, czy straży marszałkowskiej jak to miało miejsce w TVN
    gdzie pół drużyny na boisku stanowili operatorzy kamer itp.
    Sejm robił show wystawiając co jakiś czas R.Kalisza czy też
    grając praktycznie całym składem gdzie np. taki Morozowski
    się na placu nie pokazał albo nie w takim stopniu by to
    publiczność w ogóle odnotowała.

    wyróżnienia zawodników
    RP:
    za poświęcenie i kondycje: Kurski, Olejniczak, Parda
    za
    wykładanie piłki Koseckiemu: Szchetyna i inni
    za bycie
    rasowymi piłkarzami: Kosecki, bramkarz z PO (nazwiska nie
    pamiętam)
    za ustawienie gry: Wójcik

    TVN należy pochwalić
    jedynie za wolę walki w polu (praktycznie cały zespół) oraz
    że w drugiej połowie próbowali odzyskać sympatię kibiców
    wystawiając prezesa oraz jakiegoś młodzika. Słownie jeden z
    nich pokazał umiejętności piłkarskie i to nie do pogardzenia
    choć nazwiska nie pamiętam również.

    Odnośnie zachowania
    publiczności to przywraca to wiarę w innych jak ludzie
    potrafili pochwalić dobry żart śmiechem na temat powiedzmy
    Leperinio a szkalowanie i żenujące żarty pominęli milczeniem
    co potwierdza że większość tak naprawdę potrafi zachować
    dystans i nie uwiera ich ani berecik ani kapelusik


Dodaj komentarz