200703
grudzień

Jaki optymistyczny tytuł wymyśliłem, prawie jak "kochajmy się", tylko nieco mniej romantyczny :) Przesłanie ma jednak równie głębokie :) Dziś słów kilka na temat wzajemnego zakłócania się różnych urządzeń.

Autor: Mr. Orbita


Komentarze do wpisu “Mr. Orbita: Nie zakłócajmy się”

  1. vari napisał(a):

    Obawiam się, że pasmo dla DECT przydzielono wcześniej zanim
    jeszcze rozszerzono p.cz. satelitarne.
    A i tak powinieneś
    sie cieszyć bo np na suwalszczyźnie jest (likwidowany
    właśnie) system radiodostępów TPSA (wprowadzony tylko tam)
    opartych na DECT z antenami zewnętrznymi.
    Co ok. kilometr
    stoi mały maszcik a ludzie mają na domach anteny "rury" jak
    do WiFi.
    Tam to byś dopiero miał problem (gdybyś mieszkał np
    naprzeciwko takiego maszcika).
    Osobiście uważam że to
    producenci sprzętu projektujacy swoje urządzenia powinni
    dostosować się do przydziałów i wykorzystania pasm w
    eterze.
    To tak jakby abonent RTV (telewidz) mieszkający w
    okolicy stacji radiokomuniakcji morskiej Barzowice (SPS
    Witowo Radio) miał pretensje że stacja ta nadaje na paśmie 2
    MHz i to np zakłóca mu częstotliwosć wizji w kablu EURO (0-5
    MHz) gdy ogląda film ze swojego DVD a mieszka obok
    stacji.
    No ja bardzo przepraszam. Trzeba kupić lepszy kabel
    albo mieć pretensję do producenta np TV że sygnał (o
    dopuszczalnym poziomie) za bradzo wnika w bebechy TV.
    Nie
    można wtedy mieć pretensji do tego "kto przyznał takie
    pasmo" tej stacji.
    Łącznosc morska pracowała na paśmie MF
    (ok 2 MHz) wcześniej niż rozpowszechniła się telewizja.
    Co
    innego gdyby na pasmie miały przydziały dwie służby (i obie
    na tym samym stausie np "pierwszej waznosci") i jedna by
    drugą zakłócała.
    Taka sytuacja ma miejsce w Tarnowie i to w
    obiekcie nadawczym skąd nadaje Polsat.
    Polsat ma tam swój
    nadajnik naziemny ale ma problem z czerpaniem sygnału z
    satelity do tego nadajnika bo.....obok stoi radiolinia Ery
    pracująca akurat tak, że zakłóca to pożądany sygnal z
    satelity (jak najbardziej oba urzadzenia pracują na paśmie
    Ku).
    I dlatego na tym obiekcie Polsat swój nadajnik
    "pędzi" z naziemnego tunera TV i z sygnału inego nadajnika
    naziemnego (Krakow Chorągwica).
    Ma to jednak wpływ na jakość
    emitowanego sygnału a czasem wręcz z powodu propagacji
    troposferycznej gdy pojawiają się na tym samym kanale (co
    kanał Polsatu z Krakowa) stacje słowackie - prowadzi do
    emisji programu już z zakłóceniami przez nadajnik (odebranymi
    razem z uzytecznym sygnałem z Krakowa).
    Tylko jedna
    radiolinia a tyle probemów.
    Problem taki, że słuzba stała ma
    też przydział w tamtym pasmie i to dopiero jest
    problem.
    Wobec takich problemów, nasze takie jak konfilty
    tych samych pasm z eteru i z kablówki/konwertera/bebechów
    urządzenia, są mało istotne.
    Ale masz rację - problem
    wzajemnego zakłócania jest i będzie.
    Będzie nawet
    narastał.
    Dlatego tak ważną dziedziną radiokomunikacji jest
    mój jej ulubiony wycinek - kompatybilność elektromagnetyczna.

  2. Mr. Orbita napisał(a):

    Oczywiście posiada: Siemens Gigaset 200 - co do pracy jako
    telefon - nie mam uwag, ale w odbiorze przeszkadza ewidentnie
    - niestety. W jednym z numerów SAT Kuriera opisywaliśmy
    podobny przypadek, więc to nie jest jakiś jednostkowy problem
    - niestety źle to obmyślano i już. Powinno być to tak
    zorganizowane, aby przeciętny użytkownik nie był narażony na
    tego typu problemy, a teraz wystarcza tylko źle ustawiona
    baza - zbyt blisko kabla i nawet najlepszy koncentryk nie
    pomoże. Można było tego uniknąć, tak samo jak problemów z
    WiMAX.

  3. <<<>>> napisał(a):

    Pytanie do: Mr. Orbita

    Czy posiadany telefon ma świadectwo
    homologacji i czy podmiana aparatu telefoniczego na inny
    przynosi zmiany?

  4. Mr. Orbita napisał(a):

    Nie zawsze kiepskich kabli - Triset 113 + baza telefonu
    jakieś 50cm od karty DVB-PCI - tak mam w firmie i nie mogę
    niestety tego inaczej rozwiązać. Sygnał na 12,476H na 13E
    mryga i koniec. Będę musiał sobie załatwić jakiś dodatkowy
    ekran i postawić na nim bazę, żeby nie promieniowało na
    komputer, to może się uspokoi, ale tego, kto przeznaczył dla
    DECT 1880 - 1900 MHz - zabiłbym :< Jak dla mnie sprawa
    ewidentnie nieprzemyślana - rozumiem, żeby dobrano ten sam
    zakres pracy dla urządzeń, które rzadko spotykają się koło
    siebie, ale akurat to się czasami zdarza.

    O WiMAX-ie nawet
    nie wspomnę - to już totalna głupota. Pół biedy w Polsce - tu
    nie jest wielu amatorów pasma "C" (choć znam conajmniej
    kilku poszkodowanych), ale są kraje, gdzie wykorzystanie
    pasma "C" jest nadal dość powszechne...

  5. vari napisał(a):

    Jak ktoś uzywa kiepskich kabli (ekran !) i stawia bazę
    telefonu obok kabla to owszem.
    Ja robiłem takie testy i
    tylko raz przy pewnym ustawieniu aparatu udało mi się wyciąć
    sygnał transpondara na p.cz. satelitarnej.
    A robiłem to tuż
    przy odbiorniku satelitarnym.
    Podobna sprawa (ale skala
    większa) to zakłócanie sygnału w TV kablowych przez służby
    używajace tych pasm w "eterze".
    Dotyczy to wielu kanałów
    S, zwłaszcza w zakresie 144-174 MHz i 416-470 MHz.
    I tu
    również wiele zależy od instalacji.
    Widziałem tak kiepską,
    że stacja radiokomunikacyjna wycinała całkowicie odbiór
    kanału S a byla odległa od miejsca obioru
    o.....kilometr.
    Nie muszę mówić co sie dzieje gdy stacja
    taka jest na sąsiednim budynku.
    Ale widziałem też takie
    instalacje TVK (bardzo dobre kable, dobre kable abonenckie od
    gniazda do TV, brak gmerania w instalacji przez abonenta typu
    przelotki, rozgałęźniki itp), gdzie stacja radiokomunikacyjna
    pracująca w tym samym kanale a umieszczona na tym samym
    budynku powodowała tylko lekką i dla "gospodyń domowych z
    Gdańska" niezauważalną morkę.
    Warto zaznaczyć iż
    zastosowanie pasm jest regulowane do uzytku w eterze i jeśli
    w TVK lub p.cz. TV SAT są zakłócenia to jest to problem
    wyłącznie TVK i producentów TV SAT.
    Może doczekamy czasów
    gdy światlowody zqwitają pod strzechy i w domach bedziemy
    mieli FTTH (Fiber to the home - śwtałowód do samego
    domu).
    Wtedy może konwertery będą łączone specjalnymi
    kablami z odbiornikami (gdzie miedź będzie tylko do zasilenia
    konwertera a w.cz. wróci modem światłowodoowym wbudowanym w
    taki przewód).
    To samo z TVK. Gdyby do samego abonenta
    dochodził sygnał światlowodem to albo takim powinien trafiać
    do np STB DVB-C i zakłóceń zero albo do "konwertera" na
    miedź i wtedy ew. zakłócenia to problem kabli stosowanych
    przez abonenta do dalszej "dystrybucji".


Dodaj komentarz