200824
wrzesień

Infolinia powinna służyć abonentowi i nie marnować jego czasu i nerwów. I to bez względu na to, czy telefoniczna czy elektroniczna. I służy - nie ma co do tego żadnych wątpliwości. A czemu służy, to już sprawa dyskusyjna. Tej sprawie poświęcę niniejszy wpis.

Autor: Bartosz Czach


Komentarze do wpisu “O głupocie konsultantów. Czyli pyta abonent infolinię”

  1. Andrzej napisał(a):

    Tak jestem konsultantem ! I się tego nie wstydzę ! Wstydzę
    się zarobków na poziomie 6,5zł na 1h i brak większych
    perspektyw by pozostać tu na dłużej. W firmie ogromna rotacja
    i nie ze względu na zwolnienia a na dobrowolne
    zwolnienia.
    Najgorsze jest buractwo i chamstwo ze strony
    klientów, podchmieleni dzwonią zwykle w okolicach piątku po
    16 i w każdy dzień wolny od pracy w losowych godzinach,
    przecież, b. dużo rzeczy można wykonać samemu, zamówić film
    sms/www, ponowić sobie samemu sygnał, sprawdzić stan konta i
    o ile dzwoni osoba z dużą ilością "wiosen na karku" to
    jeszcze to rozumiem ale osoby z rocznika w okolicach 80 - 70
    na zapytanie "czy korzysta z poczty elektronicznej" odpowiada
    "tak ale nie u was" po czym sprostowanie "że chodzi o adres
    skrzynki @" odpowiada "aaa to o to chodzi, nie nie nie mam"
    to z deka ręce opadają.

  2. kane napisał(a):

    To może teraz z innej beczki.

    - Dzień dobry jestem waszym
    "abonamentem" już prawie dwa lata czy macie dla mnie jakąś
    ciekawą ofertę?
    -Tak, (przedstawienie oferty) Jednak, żeby
    aktywować tą promocję trzeba najpierw uregulować zadłużenie
    jakie powstało na Pana koncie.
    - To ja już robię przelew i
    niech Pani już mi włączy.
    - Uprzejmie informuję, że
    uruchomienie promocji będzie możliwe dopiero po zaksięgowaniu
    tych środków na koncie.
    - Aha, to ja nie będę czekał i w
    takim razie rezygnuje z Was całkowicie.
    - Pragnę
    poinformować, że rezygnacja z naszych usług możliwa jest
    wyłącznie w formie pisemnej.
    -Rozumiem. To niech Pani sobie
    zapisze, że zrezygnowałem.

    Albo

    - Nie mam dźwięku w
    telewizorze.
    - Proszę najpierw ustawić na pilocie od
    telewizora skalę głośności mniej więcej do połowy.
    - Niech
    Pani nie robi ze mnie idioty!!!
    (chwila przerwy)
    - o dziękuje
    już działa.

    Lub

    - Widzę czarny obraz na telewizorze
    - Czy
    oprócz tego pojawiają się jeszcze jakieś komunikaty?
    - Nie,
    tylko czarny i "pisze" , że brak sygnału.

    itd itp.

  3. Tajemniczy napisał(a):

    Ja bym sie Pana Adama chciał zapytać o jedną rzecz. Czy uważa
    Pan, że konsultant siedzący na słuchawkach i będący
    praktycznie pierwszą linią kontaktu z Klientami, zna wszelkie
    szczegóły techniczne dekoderów? Takie szczególy dostępne sa
    PRODUCENTOWI dekodera, a nie konsultantowi, który ma za
    zadanie pomóc w uruchomieniu usługi i w rozwiazaniu problemu
    z błednym działaniem sprzętu (jeśli ten błąd nie polega na
    uszkodzeniu samego urządzenia). Skąd taki konsultant ma
    wiedzieć, że układ scalony odpowiedzialny za kodowanie
    sygnału do systemu PAL i wypuszczanie go poprzez złącze scart
    jest niskiej jakości? Takie rzeczy zna projektant urządzenia,
    elektronicy itp. A szanowne kierownictwo stwierdziło, że
    skoro to jest telewizja N (wysokiej rozdzielczości) to ludzie
    to głownie kupują dla kanałow HD, a te raczej sie ogląda
    poprzez HDMI na telewizorze co najmniej HDReady. Gdzie tu
    wina konsultanta? Jeśli chce Pan juz kogoś zbesztać, to
    proszę się kontaktować z wyzszym szczeblem. Wracajac do
    kwestii kolejki na infolinii.. co konsultant zawinił ze jest
    mało pracowników aktualnie w pracy? To jest wina
    koodrynatorów, kierowników oraz samej firmy, ze tak
    rozpisywane są grafiki ze jest mało ludzi, że ogólnie mało
    ludzi jest przyjetych do pracy, a Pan narzekajac na kolejki
    podczas rozmowy sam wydłuża tą rozmowę, co powoduje
    zwiększenie czasu oczekiwania dla osób które sie dodzwoniły
    po Panu. Reasumując konsultant ma pewnie uprawnienia a
    pewnych nie ma. Moze robić tylko to, na co pozwala mu
    system/zarzadzajacy tym systemem. Może się Pan ubiegać np o
    wymianę dekodera jeśli jest uszkodzony. Natomiast jeśli
    konsultant mówi, ze nie jest w stanie czegos zrobić, to nie
    dlatego ze mu sie nie chce tego zrobić, tylko zwyczajnie nie
    może (nie ma takiego guzika na ekranie komputera).

  4. gutek napisał(a):

    człowieku co ty sobie wyobrażasz, wymień choćby jedną
    platformę telewizji satelitarnej bądz naziemnej w której
    niema wymienionych utrudnień w nadawaniu. Chłopie dzięki temu
    rynek dalej się kreci. A twoje wywody to jest fffeee a to
    jest do d... tylko nakreca tą całą maszynę.

  5. maksiu napisał(a):

    A tu całą prawda jak pracują Call
    Center:
    http://wyborcza.pl/1,75480,5715374,Zadzwon__to_ukoimy.html

  6. Adam napisał(a):

    Święte słowa. Przykro i to mówić (czyli pisać), ale autor ma
    - niestety -rację. Jestem abonentem N i mam problem, o którym
    napiszę dalej. Otóż obecnie dodzwonić się do BOK-u N to jest
    naprawdę ogromny sukces. Miły głos kobiecy informuje, że
    przybliżony czas na połączenie z konsultantem wynosi 9, innym
    razem nawet 20 minut. Co oni sobie myślą, że abonent będzie
    wisiał na komórce 20 minut? To już jest przegięcie. A mój
    problem? No cóż, o ile obraz i dźwięk przesyłany kablem HDMI
    jest w porządku, o tyle przez złącze SCART następują zaniki,
    co uniemożliwia oglądanie na drugim telewizorze, nagrywanie
    na nagrywarce DVD. Dzwoniłem już kiedyś do BOK-u i miła pani
    wyjaśniła, że połączenie dekodera nbox HDTV recorder z
    nagrywarką DVD nie jest połączeniem standardowym i platforma
    nie bierze odpowiedzialności za poprawność jego działania.
    Niestety, nie była w stanie rzeczowo mi wytłumaczyć. Zatem
    pozostał status quo: irytuję się podczas oglądania na drugim
    telewizorku oraz omijam nagrania z przerwami (HDD to świetna
    sprawa...).

  7. gryph napisał(a):

    Chyba jednak odezwał konsultanci czytają te posty, czego
    dowód mamy poniżej. Ale jak chciałbym komuś ubliżyć, to
    opisałbym to dosadniej...

  8. marian napisał(a):

    @eMPe - w ostatnim akapicie jest przedstawiona diagnoza,
    czego wiecej wymagac od osoby, ktora nie interesuje sie
    tematem i zarabia marne grosze? Jedynie mozna wspolczuc tym
    osobom, bo czesto nie sa w stanie pomoc osobie dzwoniacej

  9. karol napisał(a):

    Brawo! Święta racja - poziom porad z infolinii sięga dna i to
    dotyczy wszystkich trzech plartform. Nie inwestuje się w
    szkolenia i efekt jest opłakany. Niekompetencja razi w oczy!

  10. eMPe napisał(a):

    żenujące nie są maile, które cytuje Pan we fragmentach, ale
    Pana podejście do tematu i ubliżanie pracownikom operatora.
    Jeśli swoje problemy przedstawia Pan w taki sposób, jak
    napisał ów post - nie dziwię się, że sprawa pozostaje nadal
    nie wyjaśniona...


Dodaj komentarz