< 1 2 3 4 >  Ostatnia ›
200921
luty

Gdy słyszę zapewnienia urzędników, że cena 250zł  może być blokadą przy wprowadzaniu naziemnej telewizji cyfrowej, to ogarnia mnie śmiech. A cóż oni wiedzą o tym biznesie, o cenach itd, ano nic, podpierają się wyliczankami jakichś tam dostawców czy fachowców. Zapomnieli za to, że przez biurokrację, cackanie się z nadawcami, spieranie się o szczegóły techniczne zaniedbali swoje obowiązki i znacząco opóźnili start DVB-T.

Autor: Janusz Sulisz


Komentarze do wpisu “Dla kogo problemem jest cena odbiornika DVB-T?”

  1. Macho napisał(a):

    Sprawa MPEG4 w DVB-T wybuchła gdy Polsat i TVN postanowiły
    nie dopuścić do szybkiego uruchomienia nadawania z
    wykorzystaniem taniej, ale sprawnie działającej technologii
    MPEG2. Jak nie trudno domyślić się obie stacje mogą w każdej
    chwili ponownie rozwalić projekt, żądając wprowadzenia
    kodowanego DVB-T. Biorąc pod uwagę problemy abonamentowe może
    na to przystać TVP, a wtedy co oczywiste do czasu wyboru
    systemu kodowania (czy za jakieś 15 lat) przejście na
    nadawanie cyfrowe mamy z głowy. I jeszcze jedno. Nie dajmy
    sie bujac informacjami o ultra-niskich cenach odbiornikow
    MPEG4. Znakomita wiekszosc tanich producentow nie ma
    opłaconych rozlicznych drogich licencji za wykorzystanie
    technologii MPEG, Dolby czy HDMI, co postawi panstwo polskie
    w obliczu potencjalnego sporu sadowego z wlascicielami praw
    za brak kontroli aby sprzet dla DVB-T posiadal wykupione
    prawa do ich legalnego uzytkowania.

  2. Tomek napisał(a):

    A dlaczego Pan Janusz nie ma mieć swojego zdania na temat
    Ojca Dyrektora ? Jak kazda osoba może być oceniana i
    krytykowana jak kazdy polityk czy inny człowiek :-) Pan
    Janusz tylko napisał że Ojciec Dyrektor nieźle zarabia na
    tunerach dla jego słuchaczy, biznes is biznes :-)

  3. ja napisał(a):

    jesli udaloby sie uruchomic dvb-t przed euro 2012 to ci
    biedni ludzie, ktorych nie stac na dekoder za 250 zl rzuca
    sie na... telewizory lcd i plazmy z cyfrowymi dekoderami i
    problem sam sie rozwiaze :).
    p.s.
    jakos nie przypominam sobie
    doplat do koloru od panstwa gdy przechodzono na system pal.
    nie bylo doplat do przestrajania odbiornikow radiowych gdy
    przechodzono na gorny ukf. dlaczego teraz panstwo (czyli my
    wszyscy) mamy doplacac do tego, aby ktos mogl sobie obejrzec
    telewizje?

  4. piotr2802 napisał(a):

    Wydaje mi się że cena nie jest tutaj najważniejsza, bo kto
    będzie chciał oglądać DVB-T wyłoży nawet 300 zł. Problem jest
    o wiele bardziej złożony, a mianowicie dotyczy nadawania
    kanałów DVB-T.
    Mieszkam w Krakowie i to co tutaj się dzieje
    woła o pomstę do nieba. Już rok trwają testy z nadajnika na
    Krzemionkach z mocą zaledwie 10 W. Konia z rzędem temu, kto
    w Krakowie znajdzie duży sklep RTV i gdzie zademonstrują Wam
    działanie DVB-T. Sprzedawcy nawet nie prubują bo przy tak
    małej mocy nadajnika występują zakłócenia i obraz zacina się.
    Oczywiście TP Emitel umywa ręce od tego i tłumaczą się że to
    nie od nich zależy z jaką mocą ndawana jest emisja. Na dzien
    dzisiejszy mają zgodę tylko na nadajnik 10 W.
    A poza tym
    wszyscy w Krakowie i okolicach mamy anteny ustawione na
    Centrum Nadawcze w Chorągwicy koło Wieliczki.
    W Krakowie jest
    pilną sprawą aby zwiększyć moc nadawania , przynajmniej do 1
    kW i przenieś nadajnik na docelowe miejsce czyli na
    Chorągwicę, bo wielu użytkowników chce testować sprzęt ale
    potrzebujemy prwidłowego sygnału.
    Cena tunera DVB-T tu nie
    stanowi wiekszego problemu. A poza tym jeśli będzie regularna
    emisja to społeczeństwo zacznie kupować tunery i ceny będą
    spadać , tak jak było w przypadku tunerów satelitarnych,
    gdzie dzisiaj w cenie ok. 100 zł można kupić już przyzwoity
    tuner.

  5. Krystian napisał(a):

    A i jeszcze taka mała uwaga - ktoś wcześniej napisał, że to
    źle że wybieramy MPEG-4. Wg mnie to najlepsza rzecz jaka
    dotychczas mogła się przytrafić naszej DVB-T. Trzeba postawić
    na przyszłość a nie patrzeć na dzień dzisiejszy - nasza
    cyfrowa telewizja ruszy pełną parą dopiero za kilka lat -
    głupio by było gdyby się okazało, że inne kraje bez
    narzekania (stać ich) przechodzą na MPEG-4 a Polacy dumnie
    zaczynają swoją przygodę z MPEG-2. I co wtedy będzie (już
    nikt nie kupi kolejnego odbiornika bo pierwszego nie chciał
    już kupować). Pamiętajmy, że MPEG-4 to większe możliwości -
    myślmy więc przyszłościowo może przynajmniej raz będziemy
    wcześniej.

  6. Kazik napisał(a):

    Popieram w całej rozciągłości. Od siebe dodałbym:
    - z tego co
    można przeczytać, w pierwszym multipleksie, a pewnie i w
    drugim, nie będzie TVP HD lub czegoś "publicznego" w tej
    rozdzielczości. Wniosek - chyba prawdziwy - wszyscy, którzy
    będą chcieliby ogladać TV w normalnej rozdzielczości i
    formacie (gdzie dzisiaj można kupic odbiornik 4:3?) będa
    musieli opłacać się platformom. A ja w dalszym ciągu nie będę
    mógł spojrzeć w oczy nikomu "z Towarzystwa" :-), bo kto
    zechce zadawać się z głupcem płacącym abonanent?!

  7. Ciapek napisał(a):

    Ja mieszkam 30 km na południe od Sanoka i odbieram naziemnie
    tylko TVP 1 i 2. Jakby zaczeli nadawac 8 programów cyfrowo na
    pewno kupiłbym sobie dekoder DVB-T. A czy ktoś sie pytał o
    koszt cyfrowych dekoderów sat jak wylaczali analog.

  8. olo napisał(a):

    Podstawa tvp polsat tvn w mpg2 reszta niech sobie jest w mpg4
    i wszytko jasne.

  9. michcio napisał(a):

    @David - nieźle dowaliłeś.
    Tylko że do x roku my MUSIMY
    wyłączyć analog bo tak każe UE.
    Poza tym skąd to DVB-T miało
    by być i gdzie jeśli nie zwolni się miejsce w eterze poprzez
    wyłączenie analogu?

  10. oszukany napisał(a):

    W tamtym roku wiosną kupiłem 40" telelewizor FULL HD Samsunng
    LE40F86BD z wbudowanym dekoderem DVB-T który według zapewnień
    sprzedawcy podobno miał mi umożliwić odbiór cyfrowej
    telewizji naziemnej. Miał bo teraz zamiast obrazu mam tylko
    dźwięk bo okazało się że telewizor ma wbudowany standard
    kompresji mpeg-2 jak cała Europa Zachodnia a jakiś idiota
    wymyślił że Polska będzie miała standard mpeg-4.Co mam zrobić
    z takim z telewizorem ? Posłuchać radia ( bo tylko to działa
    ) albo TVP ( fonia bez obrazu) nie no jeszcze jest możliwość
    " oglądania " TVP HD ( brak fonii i obrazu ). Mogę wstawiać
    moduł CAM który umożliwia przejście z mpeg-4 na mpeg-2 (
    kosztuje 250zł "tylko") ale i tak TVP HD nie będzie działać
    albo kopić dekoder za 400 zł. Z tego co się orientuje wiele
    osób nabyło wiele osób nabyło telewizory z wbudowanym
    dekoderem mpeg-2 ponieważ taki standard obowiązuje we
    wszystkich cywilizowanych krajach. Po co kombinować i
    zmieniać jeżeli cześć ludzi kupiło już telewizory a jak piszą
    przedmówcy dekoder mpeg-2 kosztuje za granicą np. Wielkiej
    Brytanii 9 funtów a kto dołoży osobom których nie stać na
    kupno dekodera mpeg-4 około 200 - 250 zł w dobie kryzysu
    finansów publicznych ? Jaki to wszystko ma sens ?Komu zależy
    na storpedowaniu przejścia z nadawania analogowego na
    cyfrowy? Może na ten temat powinien wypowiedzieć się biuro
    Rzecznika Praw Obywatelskich lub Urząd Ochrony Konsumenta a
    może Urząd Komunikacji Elektronicznej ?


 < 1 2 3 4 >  Ostatnia ›

Dodaj komentarz