200907
czerwiec
czerwiec
Tym razem odniosę się do pojawiających się w sieci (na forach dyskusyjnych i w komentarzach) stwierdzeń typu „kanał ma złą jakość, bo na tej częstotliwości jest już xx innych kanałów”. Jest to fałszywe stwierdzenie, ponieważ jest wyprowadzone ze złych założeń. Ilość kanałów na jednej częstotliwości nie jest wyznacznikiem ich jakości i aby potwierdzić to oprę się na przykładzie sprzed kilku dni. Zapraszam do lektury dalszej części.
2009-12-03 12:33:40
Nie wiem od czego zacząć.
To co napisał Mr. Orbita to tylko
część czubka góry lodowej.
Postaram się jakoś w dość
przystępny sposób napisać o co mi chodzi.
Żyjemy w czasie
gdy cyfryzacja staje się powszechna i to aż do bólu. Ludzie
zapominają jak brzmi normalny dźwięk bo MP3 jest tak
lansowane, że powoli zastępuje normalny dźwięk. To samo
dzieje się z TV. Wprowadzane są coraz to nowsze, cudowniejsze
kompresje i wmawia się ludziom, że nie dość, że nie ma to
wpływu na jakość obrazu czy dźwięku to jeszcze można tymi
cudownymi technikami upakować około 20 a czasem i 30 stacji
bez utraty na jakości.
Teraz do rzeczy.
Standardem w
przekazie satelitarnym jest MPEG-2 i MPEG-4 jako strumienie
Video i AC3/Mpeg Layer III jako Audio. Jak wiadomo zarówno
to czego używamy do Video jak i Audio to nie czysty strumień
a skompresowany.
By przekazać konkretne dane potrzebujemy
konkretną przepustowość. Tutaj nawet jak staniemy na głowie
nie przeskoczymy tego. Dla porównania możemy przyjąć
dwuwarstwową płytę DVD o przepustowości strumienia około 8,6
Mbp/s i ten sam materiał przy przepustowości 2-3 Mbp/s w
wersji Xvid. Na średniej klasy odbiorniku TV co by nie pisać
o niebo lepiej będzie wyglądać wersja DVD. Co jednak się
stanie jak będziemy na codzień oglądać Xvid? Otórz
przyzwyczimy się i dla nas będzie to normalny oraz, a jak
ktoś zwiększy biterate z 2-3 Mbp/s chwilowo do 4Mbp/s to
będzie już obraz "doskonały" bo będziemy pamiętać o tym jak
wyglądał przez ostatni rok ten z pasmem 2-3Mbp/s.
Prawdą jest
to, że transponder ma swoją pojemność, konkretną pojemność a
samych transponderów na konkretnym satelicie jest też jest
ograniczona ilość.
Dzisiejsze czasy wymuszają na operatorze
nadawanie niezliczonej ilości kanałów kosztem jakości. Prawda
jest taka, że żadna z platform nie sprzedawała by się dobrze
jakby miała 15 kanałów ale porządnej jakości. Musi ich być
mnóstwo niezależnie od jakości.
W przypadku MPEG-4 SD jakość
dobra zaczyna się od 4,5-5Mbp/s a w przypadku HD od 12Mbp/s.
Każdy kto próbuje wytłumaczyć to, że da się przy mniejszym
biterate niech sobie daruje.
Oczywiście jest jest jeszcze
multiplexing i AVC ale trzeba pamiętać, że prędzej czy
później zdarzy się sytuacja, w której każdy lub chociaż
większość kanałów z danego multiplexu będzie potrzebować
więcej boterate i co wtedy? Wredy będzie ganianie się pixeli
po ekranie a w najlepszym razie "stylowe rozmycie".
Niech
nasze platformy kompresują więcej, pakują więcej na
transponder a będziemy przodownikiem w europie! W dublowaniu
kanałów na własnych TP już jesteśmy jednymi z przodowników bo
polak z polakiem dogadać się nie dogada bo po co?
I jeszcze
coś na koniec. Nie jestem fanem jakiejkolwiek platformy
cyfrowej w POLSCE. C+ na transponder ma 4 kanały HD i jakość
jest nawet nie zła, N ma 6 kanałów HD i 5 SD. Widocznie N ma
lepsze urządzenia i lepiej sobie radzi z kompresją tylko
dlaczego C+ Film HD jest mniej rozmyty a NfimHD i NFilmHD2 ma
nawet widoczne interlace na napisach?
Panowie i Panie - coś
za coś, albo jakość albo ilość. Są pewne granice w których
można się poruszać i oczywiście powinno się to robić, ale
jednocześnie powinno się informować odbiorcę, że to ma taki i
taki wpływ na to i na tamto a nie wymyślać bajki, że nowe
MPEG-4 wymaga o połowę mniejszego pasma. WMA Microsoftu miało
brzmieć przy 64kbp/s jak MP3 przy 128kbp/s. Co wyszło i jak
brzmi to większość osób wie. To samo jest z TV. Zgodzę się
jeszcze, że przy MPEG-4 można skompresować o max 1/3 bardziej
niż MPEG-2 ale nie o połowę, chyba, że komuś nie przeszkadza
pixeloza i inne tego typu artefakty.
2009-06-30 11:36:59
Autor nie wspomnial jeszcze o sytuacji, w ktorej nadawca
"manipuluje" takze parametrem FEC - korekcja dla strumienia
bitow. Nadmiarowych bitow nie widac i nie wplywaja na jakosc
obrazu, lecz sa mozna powiedziec gwarancja, ze po stronie
odbiorczej z bitow obrazu (dla uproszczenia) da sie cos
wyciagnac, nawet gdy pojawi sie jakies problemy.
Sygnal z
transpondera satelitarnego dociera do odbiornika i moze on
ulec po drodze pewnym zakloceniom (zaniki,
interferencje.....) i w konsekwencji strumien bitow obrazu
nie zostanie odebrany poprawnie. Ale jest duze
prawdopodobienstwo, ze kolejne bity zostana odebrane
poprawnie i tymi bitami moga byc wlasnie bity nadmiarowe. I
jezeli one sa poprawne, to z tych bitow da sie "wyliczyc
matematycznie" brakujace bity obrazu i w ten sposob da sie
odtworzyc oryginalny strumien obrazu, ktory nastepnie
zostanie wrzucony do decodera.
Oczywiscie im wiecej
utraconych bitow, tym gorzej. A kiedy jest gorzej? To widac
golym okiem, bo widac zrywanie/zaniku obrazu a jest do dowod
na to, ze bylo zbyt duzo utraconych bitow i korekcja juz nie
dala rady i sie poddala. A idac dalej jakosc sygnalu
satelitarnego byla kiepska (a tzw BER duzy). Im mniejszy BER
tym lepiej (podaje sie go 10 do potegi minus iles tam i im
wiecej minus iles tam, to tym lepiej - i tak 10-6 gorszy >
lepszy 10-9)
Wielkosc/jakosc sygnalu, ktory dociera do
odbiornika (demodulatora) zalezy od: mocy nadajnika
transpondera, wielkosci czaszy, jakosci konwertera....jakosci
glowicy satelitarnej i kazdy z tych elementow ma jakis wplyw
na "pewnosc" odbioru bitow obrazu.
Ale zalozmy, ze majac
silny transponder mozemy miec mniejsza antene (mniejszy zysk
w dB), a im slabszy tym musimy miec wieksza antene (wiekszy
zysk w dB). Ja jestem zwolennikiem wiekszych anten, niz
mniejszych, bo jest takie stare przyslowie, "...z gowna bata
nie ukrecisz..." - a wniosek, ze lepiej miec
lepszy/silniejszy sygnal na wejsciu konwertera niz slabszy.
Oczywiscie mozna zastosowac lepszy konwerter, ale nie liczy
sie jego wzmocnienie tylko to jaki ma stosunek sygnal/szum -
im mniejszy tym lepszy (teoretycznie), aby dokonujac
konwersji z czestotliwosci satelitarnych 10-11GHz na 1-2GHz
nie wprowadzal niepotrzebnie szumow do sygnalu. Wniosek:
wieksza antena i lepszy konwerter daje 99,9999% lepsza
sytuacje niz mniejsza antena i lepszy konwerter. Oczywiscie
wielkosc anteny musi byc rozsadna, no chyba ze ktos jest
maniakiem DXowania.
I na koniec wracamy do FEC'a. Im slabszy
transponder/mniejsza antena tym FEC musi byc lepszy. A ktory
jest lepszy, ten wiekszy. I tak w kolejnosci od leszego do
gorszego: 1/2, 2/3, 3/4, 5/6, 7/8. Najczesciej sie spotyka
2/3 (lepiej zabezpieczona) i 3/4 (gorzej zabezpieczona) -
transmisja. Czesto tez sie spotyka 5/6 i a na tanich
programach (wloskie sex linie, arabskie.....) 7/8.
A gdzie
tu kombinacje? Majac do dyspozycji ile tam bitow/sekunde (i
wiecej nie ma i nie bedzie, chyba ze zaplacimy), to nadawca
ma wybor: mniejszy bitrate dla obrazu, ale lepiej
zabezpieczona transmisja (lepszy FEC 2/3, 3/4) lub lepszy
bitrate ale gorzej zabezpieczona transmisja (gorszy FEC 5/6,
7/8). Pewnie daloby sie to wprosty sposob zobrazowac na
wykresach. I gdyby nie ciagle dazenie do zmniejszania anten
(srednicy czasy), to z powodzeniem nadawca mogbly nadawac z
gorszym FEC dla takiego samego strumienia w b/s i w ten
sposob moglby "wygospodarowac" troche % wolnego pasma. A tak
jest to niewykonalne, bo odbiorcy zaczna krzyczec, ze im
zrywa obraz.
I jeszcze jedno: w Polsce dosyc ciekawa pozycja
satelitarna jest Astra 2D, gdzie sa brytyjskie programy.
Jednak sygnal z tego satelity jest bardzo slaby, ale mozliwy
do odbioru. Jednak oprocz slabosci sygnalu, to tu jeszcze
jest slaby FEC 5/6 (nie wiem czy dla wszystkich
transponderow). Ale gdyby byl lepszy 3/4 lub 2/3 to z
pewnoscia pewnosc odbioru programow z tego satelity by
wzrosla, co mogloby skutkowac mniejszymi antenami.
Jeden
wniosek: cyfrowa telewizja satelitarna (a nawet naziemna), to
pole do popisu dla operatorow - maja narzedia do kombinowania
i upychania ile sie da, aby nie wydawac za duzo ze swojej
kieszeni.
Chyba zaloze swoj blog! Znajdzie sie dla mnie
jakies miejsce na satkurier.pl ?
2009-06-08 05:56:28
Jestem emerytem. Od 10 lat korzystam najpierw z CANAL + a
obecnie CYFRA+.
To co wyrabia CYFRA z nami to przechodzi
ludzkie pojęcie mówię o jakości. Zawsze miałem oryginalną
kartę ale dodatkowo kiedyś miałem pirata i poznałem jakość
(dźwięk i obraz) - "cyfry" francuskiej, hiszpańskiej,
holenderskiej - to jest szok.
Francuzi traktują nas jak
Azerbejdżan a opłaty skandalicznie wysokie w stosunku do
jakości technicznej. Nie mam więcej słów - może amerykańskie
Patrioty pomogą.
2009-06-07 20:49:03
@pawel - Cyfrowy Polsat nadaje TVP 1 i TVP 2 z własnego
transpondera i do nich należy jaka będzie jakosć tych
kanałów.
2009-06-07 15:38:13
Rozwiązaniem jest zastosowanie nowszych systemów kompresji
które daja lepszą jakość przy mniejszej przepływności takich
jak MPEG4 AVC. Zapytajcie lepiej CP czy Cyfre+ dlaczego wciąż
stosują przestarzały MPEG2..??
2009-06-07 12:22:13
Cały felioton żeby stwierdzić, że mulitpleks można
skonfigurować tak, iż 19 kanałów nadaje nędznie a jeden
nadaje dobrze? Przerost formy nad treścią jest rażący. Jeśli
już podejmuje się ten temat to lepiej napisać o pojemnościach
transponderów w DVB-S i DVB-S2, o efektywności kompresji
MPEG2 i AVC. Wtedy może by coś to wnosiło a tak to ociera się
o żenadę.
2009-06-07 11:44:18
Można też wspomnieć o nadawaniu w mniejszej rozdzielczości.
Dla poprawienia jakości obrazu, nadawcy bardzo często
wykorzystują rozdzielczości 640/544/528/480/360/352x576, a
nawet 352x288. Obraz staje się czysty, ale
niewyraźny.
Zdarza się również, że nadawcy używają
profesjonalnych kodeków i być może taką kompresję stosuje
platforma Bis, gdzie widać to na kanale NT1, który pomimo
małej przepustowości zachowuje dobrą jakość (obecnie kanał
jest kodowany).
2009-06-07 10:28:17
Bardzo mnie zaciekawil ten material Mr.Orbita,teraz juz wiem
co w trawie piszcy i kto jest winien,lecz jeszcze jednego nie
rozumiem jesli chodzi o kanaly TVP1,2 na CP.Kogo winic za
jeszcze nie wystarczajaca dobra jakosc obrazu TVP1,2 na CP
ktory prawdopodobnie pobiera sygnal z tr.53 TVP z Astry po
podpisaniu umowy,bo wczesniej to wiadomo byl z nadajnika
naziemnego to obraz nie dziwil ,a teraz jesli pobieraja
sygnal z Astry to obraz powinien byc super taki jak na
Polsacie ,TVN itd.a nie jest .Czy jest to wina samej TVP
ktora ma niskie Bitrate na Astrze czy to CP za malo zaplacil
za dobre Bitrate.Bo zeby obraz na LCD byl dobry to musi byc
srednie Bitrate 4MBp/s,czy doczekamy sie kiedys takiego
obrazu jak ma Polsat czy TVN z Bitrate 6-8 MBp/s chyba tylko
marzenie .Prosze o odpowiedz jesli to mozliwe ,z gory
dziekuje i Pozdrawiam
2009-06-07 09:29:12
Doskonałe kompendium wiedzy dla początkujących.Mam pytanie
ile może kosztować jeden transponder całe pasmo?
2009-06-07 08:34:56
Bardzo dobrze wyjaśniona sprawa. Do tej pory też myślałem, że
im więcej kanałów na transporderze, tym gorsza ich jakość.