1 2 > 
200907
luty

Wstęp miał być na temat, ale ostatecznie nie będzie ;) Ten wpis ma ciekawą historię - zacząłem go pisać 7 lutego 2009 roku (dlatego jest taka stara data przy tekście - w momencie publikacji mamy 24 lipca 2010 ;) ), ale jakoś stale brakowało mi koncepcji, jak spiąć wszystko, co chcę przekazać w jedną klamrę oraz jednocześnie może nieco odwagi ;) Nie chodzi o złośliwość - czas na reprymendę, bo moim prywatnym zdaniem na rynku sprzętu satelitarnego dzieje się źle. Odbiorniki zaczynają robić wszystko, tylko nie to, po co zostały stworzone. Producenci stawiają oglądanie filmów, czy słuchanie muzyki ponad funkcjonalność części służącej do odbioru kanałów satelitarnych, gdzie niekiedy roi się od błędów i nie są one poprawiane.

Autor: Mr. Orbita


Komentarze do wpisu “Mr. Orbita: Kombajny”

  1. Adam napisał(a):

    Chciałem tylko dodać, że kartę DVB-S2 mam właśnie dlatego, że
    obecnie wiele tunerów satelitarnych jest tandetnie
    wykonanych, z błędami i niedoróbkami w hardware i software,
    że już o obudowach nie wspomnę. Nie jestem też bynajmniej
    laikiem: tuner satelitarny miałem od 1991 roku, w tym samym
    roku zacząłem interesować się komputerami, więc instalacja i
    obsługa karty DVB-S2 to dla mnie Pan Pikuś ;-) . Obecnie
    odbieram Hot Birda, Astrę 1 i Astrę 2/Eurobirda 1. Kiedyś
    odbierałem też Siriusa, Eutelsata W3(A), Eurobirda 9, Thora i
    Hispasata. Niestety, w ciągu tej wciąż trwającej, 19-letniej
    przygody z TV-SAT, nawet mimo codziennej lektury Satkuriera,
    jakoś nie stałem się DX-rem. Nie pociąga mnie przeszukiwanie
    orbity.

  2. Ryszard napisał(a):

    Zupełnie jak bym czytał recenzję mojego IPBoxa HD. Dokładnie
    taki problem jest w nim z DVB-T które w najnowszych wersjach
    softu w ogóle nie działa. Dodatkowo by móc edytować na
    komputerze pliki nagrane z kanałów HD z satelity (podstawowa
    funkcjonalność jakiej oczekuję) wpier muszę się posłużyć
    jedną z aplikacji do ucięcia początku pliku gdyż coś
    spieprzyli po wersji r9580 i każdy header pliku jest uwalony

  3. lol napisał(a):

    karty dvb maja jeszcze cos czego wiekszosc tunerow nie ma
    lykaja wysokie bitraty i to w 4:2:2 tuner moze to tylko
    nagrac a i tak nic z tym sie nie da zrobic. Osobiscie wole
    tuner sat niz wlaczony buczacy komp bo na kompie nie da sie
    nagrac nic w nocy kiedy jest wylaczony a tuner sat to zrobi
    :)

    co do tych wszystkich multimedi typu youtube flickr
    to wyszlo od klientow oni wiecznie pytaja no bo fajnie jest
    sobie pooutubowac na ekranie LCD/Plasmy no i tunery nie maja
    za wiele czytnikow kart a wiadomo ze sa milosnicy nie tylko
    Cyfry czy polsat ale takze kanalow X a kupowanie modulow cam
    za 300zl jest wydatkiem niepotrzbnym . Wg mnie kazdy tuner
    powinien miec jakies 4 czytniki minimum

  4. Zawiedziony napisał(a):

    Zgadzam się z rym artykułem w końcu ktoś to poruszył.
    Niestety wybór na rynku jest jaki jest a klient który
    potrzebuje tunera nie wybiera najlepszego tylko taki który ma
    najmniej wad taka rzeczywistość. Kolejna sprawa kupując swój
    tuner przeczytałem na sat kurierze test tego tunera niestety
    nie było sprawdzone że podczas nagrywania nie można
    przełączyć na inny kanał,bez urazy. (Bardzo denerwująca
    usterka tym bardziej że producent woli zmieniać kolorki w EPG
    a tak podstwowej funkcji nie może naprawić).Tuner to nie
    jakieś skomplikowane urządzenie które nie można dopracować i
    na rynek wypuścić sprawny odbiornik, problem chyba polega
    naty że firmy zatrudniają albo zlecają pisanie softu
    nieduczonym programistą po to aby sprzęt był najtańszy aby
    tylko przebić konkurencję. Na końcu dodam że śmiać mi się
    chcę z tych producentów że nie mogą sobie poradzić z tak
    prostym urządzenie, bez wątpienia jest to jedyne urządzenie
    na rynku światowym które ma tyle wad.Pozdrawiam

  5. Frazes napisał(a):

    Karta "DVB" w kompie to rzeczywiście dobre rozwiązanie, jeśli
    chce się odbierać nietypowe przekazy (np. w formacie
    "4:2:2"), ale ja niewyobrażam sobie jej jako jedynego tunera
    satelitarnego w domu (po pierwsze sama procedura odpalania,
    najpierw "Windows", a potem karty jest zbyt długa, nie jest
    tak łatwo wyprowadzić sygnał do drugiego
    telewizora/monitora/nagrywarki, no i jednak według mnie
    trochę głupio oglądać tv z rodziną, przy niedzielnym obiedzie
    z komputera:D...) .

    Kolega Adam ma za to rację pisząc, że
    zaletą karty "DVB" jest możliwość zgrywania programów
    bezpośrednio w "zjadliwym" dla komputera formacie (zupełnie
    nie rozumiem czemu w odbiornikach "pudełkowych" cały czas
    upierają się przy plikach "trp" i tym podobnych??? - pewnie
    znowu, jak przy temacie wbudowanych czytników kart kłania się
    temat licencji, bo za format "MPEG2", "divx" lub "wmv"
    trzebaby więcej zapłacić, ale producenci powinni też brać
    moim zdaniem pod uwagę przy kalkulacjach, że odbiornik
    zapisujący nagrania bezpośrednio w tych formatach byłby o
    wiele bardziej popularny od produktów konkurencji i koszt i
    tak by się zwrócił, oczywiście przy właściwie skalkulowanej
    cenie ostatecznej).

    Pozdrawiam.


  6. Mr. Orbita napisał(a):

    Jeśli ktoś śledzi moje wypowiedzi na forum, to zapewne
    wiecie, że prywatnie korzystam z karty DVB (konkretnie Prof
    Revolution 7301) i uważam, że karta DVB to jedno z
    najlepszych rozwiązań, ale zdecydowanie nie nadaje się dla
    większości użytkowników z uwagi na skomplikowany proces
    instalacji i konfiguracji całości - niestety nie każdy sobie
    z tym poradzi i nie każdego oczekiwania taki produkt zaspokoi
    ;)

  7. jarek999 napisał(a):

    Mr. Orbita - bardzo słuszne i celne uwagi. Z telewizją
    satelitarną jestem związany od 15 lat. W tym czasie przez
    moje ręce przeszły 4 modele Fergusonów. Z każdym jest coś nie
    tak a jeden z nich po dwóch latach wylądował na śmietniku.
    Nigdy nie chce mieć z tą marką nic spólnego bo sam osobiście
    przetestowałem ją na własnej skórze. Dla mało zaawansowanego
    użytkownika jest to jednak produkt warty uwagi i przede
    wszystkim tani. Za każdym razem właśnie cena mnie kusiła.
    Postanowiłem zerwać ze stajnią Fergusona i zaufałem Golden
    Interstarowi 870 Xpeed. Jestem do dziś bardzo zadowolony i
    gdyby nie brak HD nie zastanawiałbym się nad zakupem nowego
    tunera. Nie mam 4 tysięcy i Dreamboksa nie kupię. GI mnie nie
    zawiodło dlatego przykuł moją uwagę Golden Media 9080. Cena
    niska dlatego nie oczekuję fajerwerków ale chciałbym by
    wszystkie funkcje działały jak należy. Jest to nowość dlatego
    na razie wstrzymuję się z zakupem bo na forum nie ma wiele
    opinii. Mam też nadzieję, że we wrześniowym Sat Kurierze
    pojawi się szczegółowy test, który rozwiałby moje
    wątpliwości. Trzeba zauważyć też problem braku autorytetów w
    dziedzinie sprzętu satelitarnego. Na forum jeden gani drugi
    chwali i bądź mądry. Jednym z takich autorytetów jest SAT
    Kurier. 870 Xpeed kupiony przeze mnie został po testach
    redakcyjnych. Mam nadzieję, że długo na test Golden Media
    czekał nie będę. Pozdrawiam.

  8. Ciapek napisał(a):

    A sytuacja klientów wynika z tego że w Polsce jest zacofanie
    cyfrowe. I do tego dokłada sie zjawisko Nierzetelnych
    sprzedawców. Byłem swiadkiem jak gosć wciskał telewizor MPEG2
    małzenstwu i mówił ze w przyszłosci bedzie odbierał telewizje
    naziemna juz cyfrową. Zareagowałem i wyrzucili mnie ze
    sklepu. Ale to małzeństwo przynajmniej nie kupiło tego
    telewizora. Pozdrawiam tych co się choc troche znaja i
    pomagaja innym, tak jak MR Orbita

  9. Frazes napisał(a):

    W pełni popieram opinię autora artykułu. Ja też uważam, że
    jak sprzęt ma za dużo "bajerów" to nie wpływa to dobrze na
    jego jakość.

    Mnie np. denerwuje, że trudno (o ile w ogóle są
    takie modele???) kupić odbiornik "HD"/"DVB-S2" bez funkcji
    "PVR" (której akurat nie za bardzo potrzebuję, bo mam osobną
    nagrywarkę, która ma wszystkie potrzebne mi funkcje), albo
    jeśli tuner ma wbudowany czytnik/czytniki kart, to nie są one
    od razu uniwersalne, a jeśli jest odpowiednia wersja
    oprogramowania, zmieniająca ten stan rzeczy, to jest ona
    nieoficjalna lub wręcz "nielegalna" (rozumiem wymogi
    licencyjne itp., ale co to obchodzi klienta, który skoro ma
    czytnik/i w tunerze, to nie chce już wydawać pieniędzy na
    moduł/y "CI" - można by tę sprawę według mnie np. tak
    rozwiązać, że skoro powszechnie wiadomo, że najczęściej w
    Polsce ludzie korzystają we własnych odbiornikach z kart
    "Cyfry+" to czytnik "uzbrajamy" fabrycznie w system
    "Mediaguard", albo ewentualnie jeśli są dwa to w drugim
    dajemy inny, "Conax", czy "Viaccess" i wtedy większość
    użytkowników nie będzie już szukać rozwiązań
    "alternatywnych")...

    Warto byłoby też moim zdaniem (chociaż
    to trochę inny temat) wymusić odpowiednimi przepisami na
    nadawcach stosowanie TYLKO takich systemów kodowania, które
    udostępniają moduły "CI" (żeby nie było takich
    "niespodzianek" jak "NDS Videoguard" w (nie)doszłej
    platformie "TVP"), albo przynajmniej narzucić obecność w
    specyfikacji "dedykowanych" odbiorników platform przynajmniej
    jednego gniazda "CI".

    Pozdrawiam.

  10. marek napisał(a):

    Muszę przyznać Mr.Orbita że artykuł ten trafił w sedno. Jest
    zresztą takie powiedzenie "jak coś jest do wszystkiego to
    jest do niczego" , i pasuje jak ulał do tych kombajnów.
    Sprzęt ten powinien przede wszystkim odbierać bez żadnych
    problemów programy TV jak i dobrze współpracować z dostępnymi
    na rynku kartami z modułami lub bez. Drugorzędna rzeczą
    powinny być te tak zwane "bajery".
    Muszę też przyznać że
    powodem wypuszczania bubli na rynek przez różne firmy jest
    zachowanie klientów którzy nie korzystają z przysługujących
    im praw - choćby tego podstawowego prawa jak naprawa
    gwarancyjna - a potrafią tylko biadolić choćby na forum
    satkuriera , nie wspomnę już o niezgodności sprzętu i jego
    specyfikacji z zawartą umową kupno - sprzedaż. Jak by połowa
    sprzętu do nich wracała na naprawy to następnym razem jak
    będą wypuszczali nowy model to dokładnie by go sami
    przetestowali zanim udostępnili by klientom.
    Właśnie przed
    chwilą czytałem na forum Fergusona jak jeden gość drugiego
    namawia na wysłanie tunera na naprawę gwarancyjną a ten robi
    wszystko aby tego tunera nie wysłać chociaż po ich
    wypowiedziach widać że to jest jedyne rozwiązanie tego
    problemu. Bo skoro u kogoś np. szwankuje dżwięk na różnych
    wersjach oprogramowania jak i nie działa jakaś funkcja a u
    pozostałych klientów na danym oprogramowaniu wszystko działa
    to jest to ewidentnie wina sprzętu więc należy go reklamować
    a nie przymykać oko na bubla. Swoich praw trzeba się domagać
    nawet korzystając z usług rzecznika praw konsumenckich,bo nie
    może być tak że przy zawarciu umowy kupno - sprzedaż
    paragrafy obowiązują tylko klienta a sprzedawca czy też
    producent wadliwego sprzętu pozostaje bezkarny.


 1 2 > 

Dodaj komentarz