kwiecień
Mając pojęcie o definicji „polaryzacji” ale nie mając pod ręką jej definicji w pojęciu psychologii biznesu czy biznesu jako takiego w sposób jak najmniej przewrotny podywaguję na jej temat w oparciu o definicję w kontekście społecznym.
Mając pojęcie o definicji „polaryzacji” ale nie mając pod ręką jej definicji w pojęciu psychologii biznesu czy biznesu jako takiego w sposób jak najmniej przewrotny podywaguję na jej temat w oparciu o definicję w kontekście społecznym.
Zadyszka, stagnacja czy stabilizacja? A może nuda? Przesilenie wiosenne pewnikiem też nie. Ale spieszę wyjaśnić, że nie chodzi o sytuację na rynku surowców wtórnych, tylko o ciszę na rynku TV sat.
Pomimo mojej wyjątkowo kiepskiej znajomości futbolu w sensie wszystkich zasad, jakie obowiązują w gonitwie za piłką (no może poza sprzedawaniem meczu), pozwolę sobie na wręczenie czy też pokazanie żółtej kartki stacji TVN.
Nie będzie to próba kolejnej recenzji skądinąd moim zdaniem doskonałego serialu – ale własne i znajomych opinie na temat środowiska lekarskiego. Faktem jest, że ostatnio ta grupa zawodowa dostaje okrutnie po plecach w mediach i pomimo mojego wielkiego szacunku dla ludzi zazwyczaj reperujących i ratujących życie ludzkie, sam doleję kropelkę do czary goryczy. A powód jest jak najbardziej zgodny z tematyką niniejszego bloga – chodzi bowiem o program TVN Med – adresowany właśnie do lekarzy.
Jako, że blog dzisiejszymi czasy ma już prawie każdy – najwyższa pora na blog Mariana. W przeciwieństwie do blogu polityków – Marian nie będzie opisywał własnych sukcesów – zajmie się raczej porażkami i sukcesami (których jakby mniej i bynajmniej nie ze złej woli Mariana) innych. Nie mam tu jednak na myśli każdego – lub każdej instytucji - tylko całe dobro i zło które dotyka branżę związaną z rynkiem RTV – Sat.